Henry R. Haggard „Ayesha. Powrót Onej”, czyli powrót do przeszłości

 

 

Czytanie klasycznych powieści jeszcze zahaczających o epokę wiktoriańską jest dla mnie zawsze ciekawym przeżyciem estetycznym i kulturowym. Nie inaczej było w przypadku Ayeshy. Powrotu Onej – jednej z najważniejszych klasycznych książek fantastycznych. Czytaj dalej „Henry R. Haggard „Ayesha. Powrót Onej”, czyli powrót do przeszłości”

Reklamy

Książki kiedyś, książki dziś – porównanie okładek

Przez te nieszczęsne komiksy i sprawy okołostudenckie nie mam za wiele czasu na książki, ale w ramach higieny literackiej zrobiłam taki mały wpis o okładkach. Wyciągnęłam dawne polskie wydania (starałam się pierwsze) lubianych lub wyczekiwanych przeze mnie pozycji fantastycznych i porównałam z nowymi. Różnica bywa kolosalna 😉

Czytaj dalej „Książki kiedyś, książki dziś – porównanie okładek”

Książki, które chcę kupić, ale nie mam kiedy przeczytać (za to polecam je Wam)

Kto z nas tak nie ma? Nowy miesiąc – nowe premiery, tak fajne, że aż ręka sama świerzbi, żeby kliknąć „Kup to!”. Ale potem zerkamy na półkę wstydu (czyli zestawienie nieprzeczytanych książek) i… cóż. Powstrzymujemy się. Czytaj dalej „Książki, które chcę kupić, ale nie mam kiedy przeczytać (za to polecam je Wam)”

Metro 2033 - postapo

Uniwersum Metro 2033 – jak je czytać? [PORADNIK CZYTELNICZY]

Często pojawiają się pytania o to, jak czytać jakąś serię. Od czego zacząć Świat Dysku? Która książka Kinga jest najlepsza na początek? Czy można czytać książki Bondy bez znajomości wcześniejszych części? Dlatego dzisiaj zaczynam nową serię poradników w temacie. Na pierwszy ogień: Metro 2033!

Czytaj dalej „Uniwersum Metro 2033 – jak je czytać? [PORADNIK CZYTELNICZY]”

Nie czytam vanitów. Ty też lepiej przestań [MYŚLI LUZEM]

Zawsze wychodziłam z założenia, że można spokojnie czytać złą literaturę, jeśli zdaje się sobie sprawę, dlaczego jest zła (przykład: moje radosne uwielbienie romansu historycznego, pełnego kalek i postaci spod tej samej formiarki). Ale nawet ja nie jestem w stanie znieść czytania i chwalenia wydawnictw vanity. Czytaj dalej „Nie czytam vanitów. Ty też lepiej przestań [MYŚLI LUZEM]”

Po co ci książka ze śmietnika? [MYŚLI LUZEM]

Kilkukrotnie już wspominałam, że książki lubię i szanuję. Gdy sprzedaję lub oddaję jakąś – nabywca otrzymuje “stan igła, Niemiec płakał gdy oddawał”. Jednocześnie już od kilku lat rozumiem, że – uwaga, herezja – książka to przedmiot. Może się zniszczyć: zalać, opalić, zagrzybieć, porwać, kot może ją zasikać, chomik pogryźć, a kawa podstępnie zaatakować. Czytaj dalej „Po co ci książka ze śmietnika? [MYŚLI LUZEM]”