Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]

Już któryś raz wpadło mi w oko pytanie czytelników o książki science fiction „ale takie bez nauki”, jednak koniecznie, ale to koniecznie „nie fantasy”. Pierwsza myśl, oczywiście, że nienaukowe science fiction to trochę oksymoron. Ale potem pomyślałam, poszukałam i uznałam, że mogę pomóc zagubionym duszyczkom. Czytaj dalej „Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]”

Reklamy

Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży

„Dystopia to podgatunek fantastyce bardzo dobrze znany; jest w niej obecny niejko od zarania dziejów. Ostatnio święci triumfy w literaturze młodzieżowej – sięgając po fantastykę dla nastolatków mamy jakieś 50 procent szans, że trafimy na dystopię. Jednak gdy przejrzymy dyskusje na temat, prędko okaże się, że fani te książki YA zbywają niemal pogardliwie. Niesłusznie. Czytaj dalej „Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży”

Każdy kiedyś zaczynał, czyli pierwsze lektury i wpis wspomnieniowy [MYŚLI LUZEM]

Czytanie nie bierze się znikąd. Żeby wciągnąć się w to hobby, trzeba paru rzeczy: czytelników w otoczeniu, dobrze dobranych książek i cierpliwości. Przy okazji ostatniej wizyty u rodziców przegrzebałam biblioteczki w poszukiwaniu ulubionych lektur dzieciństwa. Większość jeszcze jest 🙂 Czytaj dalej „Każdy kiedyś zaczynał, czyli pierwsze lektury i wpis wspomnieniowy [MYŚLI LUZEM]”

Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]

Pewna niedawna dyskusja z koleżankami (i nielicznymi kolegami) zaowocowała tymże tekstem. Chciałam w nim chwilę podrążyć temat popularnego romansu i jego bohaterów. Uwaga – będzie długo, będą przypisy i sporo zdjęć umięśnionych panów 😉 Czytaj dalej „Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]”

Henry R. Haggard „Ayesha. Powrót Onej”, czyli powrót do przeszłości

 

 

Czytanie klasycznych powieści jeszcze zahaczających o epokę wiktoriańską jest dla mnie zawsze ciekawym przeżyciem estetycznym i kulturowym. Nie inaczej było w przypadku Ayeshy. Powrotu Onej – jednej z najważniejszych klasycznych książek fantastycznych. Czytaj dalej „Henry R. Haggard „Ayesha. Powrót Onej”, czyli powrót do przeszłości”

Książki kiedyś, książki dziś – porównanie okładek

Przez te nieszczęsne komiksy i sprawy okołostudenckie nie mam za wiele czasu na książki, ale w ramach higieny literackiej zrobiłam taki mały wpis o okładkach. Wyciągnęłam dawne polskie wydania (starałam się pierwsze) lubianych lub wyczekiwanych przeze mnie pozycji fantastycznych i porównałam z nowymi. Różnica bywa kolosalna 😉

Czytaj dalej „Książki kiedyś, książki dziś – porównanie okładek”