Sarah J. Maas „Dwór szronu i blasku gwiazd”, czyli czego fani nie lubią [recenzja]

Chciałam dziś na chwilkę wrócić do swojej guilty pleasure – serii Dworów Sarah J. Maas. Dwór szronu i blasku gwiazd ukazał się chwilę temu, ale nadal nie mogę przejść do porządku dziennego nad niektórymi… opiniami. Bo co się dzieje, gdy oczekiwania fandomu zderzają się z wizją autora? Z miejsca zaznaczę, że opinia – jak nazwa wskazuje – jest subiektywna i własna, więc nie chcę krytykować fanów czy autorów recenzji … Czytaj dalej Sarah J. Maas „Dwór szronu i blasku gwiazd”, czyli czego fani nie lubią [recenzja]

Dobre złe książki, czyli syndrom sztokholmski [Myśli Luzem]

Dawno temu trafiłam na esej George’a Orwella o tytule tyleż prostym, co wymownym: Good Bad Books. Wielki twórca pisze w nim o wartości książek, które do miana literatury (tej wyższej tudzież pięknej) nie pretendują, ale niosą ze sobą wiele dobra na innym, nieartystycznym poziomie. Czytaj dalej „Dobre złe książki, czyli syndrom sztokholmski [Myśli Luzem]”

Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]

Już któryś raz wpadło mi w oko pytanie czytelników o książki science fiction „ale takie bez nauki”, jednak koniecznie, ale to koniecznie „nie fantasy”. Pierwsza myśl, oczywiście, że nienaukowe science fiction to trochę oksymoron. Ale potem pomyślałam, poszukałam i uznałam, że mogę pomóc zagubionym duszyczkom. Czytaj dalej „Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]”

Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży

„Dystopia to podgatunek fantastyce bardzo dobrze znany; jest w niej obecny niejko od zarania dziejów. Ostatnio święci triumfy w literaturze młodzieżowej – sięgając po fantastykę dla nastolatków mamy jakieś 50 procent szans, że trafimy na dystopię. Jednak gdy przejrzymy dyskusje na temat, prędko okaże się, że fani te książki YA zbywają niemal pogardliwie. Niesłusznie. Czytaj dalej „Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży”

Każdy kiedyś zaczynał, czyli pierwsze lektury i wpis wspomnieniowy [MYŚLI LUZEM]

Czytanie nie bierze się znikąd. Żeby wciągnąć się w to hobby, trzeba paru rzeczy: czytelników w otoczeniu, dobrze dobranych książek i cierpliwości. Przy okazji ostatniej wizyty u rodziców przegrzebałam biblioteczki w poszukiwaniu ulubionych lektur dzieciństwa. Większość jeszcze jest 🙂 Czytaj dalej „Każdy kiedyś zaczynał, czyli pierwsze lektury i wpis wspomnieniowy [MYŚLI LUZEM]”

Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]

Pewna niedawna dyskusja z koleżankami (i nielicznymi kolegami) zaowocowała tymże tekstem. Chciałam w nim chwilę podrążyć temat popularnego romansu i jego bohaterów. Uwaga – będzie długo, będą przypisy i sporo zdjęć umięśnionych panów 😉 Czytaj dalej „Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]”