Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]

Już któryś raz wpadło mi w oko pytanie czytelników o książki science fiction „ale takie bez nauki”, jednak koniecznie, ale to koniecznie „nie fantasy”. Pierwsza myśl, oczywiście, że nienaukowe science fiction to trochę oksymoron. Ale potem pomyślałam, poszukałam i uznałam, że mogę pomóc zagubionym duszyczkom. Czytaj dalej „Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]”

Reklamy

Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży

„Dystopia to podgatunek fantastyce bardzo dobrze znany; jest w niej obecny niejko od zarania dziejów. Ostatnio święci triumfy w literaturze młodzieżowej – sięgając po fantastykę dla nastolatków mamy jakieś 50 procent szans, że trafimy na dystopię. Jednak gdy przejrzymy dyskusje na temat, prędko okaże się, że fani te książki YA zbywają niemal pogardliwie. Niesłusznie. Czytaj dalej „Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży”

Zamów sobie żonę chociażby dzisiaj – czyli o mail order brides [MYŚLI LUZEM]

W ostatnich dniach, podczas dwóch losowych rozmów, zorientowałam się, jak niesamowicie mało znanym (wręcz nieznanym), a przy tym fascynującym tematem są… żony zamawiane pocztą, oryg. mail-order brides. Słyszeliście? Sądząc po reakcjach moich znajomych, duża część z was w tym momencie też mocno się zdziwiła. Czytaj dalej „Zamów sobie żonę chociażby dzisiaj – czyli o mail order brides [MYŚLI LUZEM]”