Chcesz zostać recenzentem? Przeczytaj! [Myśli Luzem]

Zbliża się długi weekend, robię więc porządki na półkach przed przeprowadzką – i naszło mnie na recenzencko-fandomową refleksję: kto i jak w ogóle recenzuje u nas, w Polsce, książki? Zwłaszcza „nieprywatnie”, na dużych portalach?

Czytaj dalej „Chcesz zostać recenzentem? Przeczytaj! [Myśli Luzem]”

Reklamy

Dobre złe książki, czyli syndrom sztokholmski [Myśli Luzem]

Dawno temu trafiłam na esej George’a Orwella o tytule tyleż prostym, co wymownym: Good Bad Books. Wielki twórca pisze w nim o wartości książek, które do miana literatury (tej wyższej tudzież pięknej) nie pretendują, ale niosą ze sobą wiele dobra na innym, nieartystycznym poziomie. Czytaj dalej „Dobre złe książki, czyli syndrom sztokholmski [Myśli Luzem]”

Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]

Już któryś raz wpadło mi w oko pytanie czytelników o książki science fiction „ale takie bez nauki”, jednak koniecznie, ale to koniecznie „nie fantasy”. Pierwsza myśl, oczywiście, że nienaukowe science fiction to trochę oksymoron. Ale potem pomyślałam, poszukałam i uznałam, że mogę pomóc zagubionym duszyczkom. Czytaj dalej „Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]”