Robin McKinley „Sunshine”, czyli kto śni o potworach [recenzja]

Wampiry, magia, strach, zagubienie i cynamonowe bułeczki – o tym jest ta powieść. I jest niesamowita. Czytaj dalej „Robin McKinley „Sunshine”, czyli kto śni o potworach [recenzja]”

Reklamy

S.B. Nova „A Kingdom of Exiles”, czyli łot de fak [recenzja]

Wiecie, że lubię young adult i moje zainteresowanie gatunkiem sięga dość głęboko. Mimo wad młodzieżowej fantastyki jestem w stanie czerpać z niej frajdę i przymykać oko na błędy. Jednak są momenty, gdy pozostaje mi wznieść do niebios okrzyk rozpaczy – tak jak przy lekturze Kingdom of ExilesBędą spoilery, ale spokojnie, nie stracicie wiele. Czytaj dalej „S.B. Nova „A Kingdom of Exiles”, czyli łot de fak [recenzja]”

Mirka Andolfo „Wbrew naturze”, czyli Orwell na wiele sposobów [recenzja]

Ha, dzisiaj komiks! Taki, który urzekł mnie piękną kreską i zanurzeniem w orwellowskich klasykach, a ostatecznie rozczarował spłyceniem i skrótowością. Włoska rysowniczka, Mirka Andolfo, zamknęła Wbrew naturze w trzech tomach – i to był błąd. Czytaj dalej „Mirka Andolfo „Wbrew naturze”, czyli Orwell na wiele sposobów [recenzja]”

Nik Pierumow „Blackwater. Magia i stal”, czyli wielkie pociągi i jeszcze większe czary [recenzja]

Tuż przed świątecznym wariactwem udało mi się skończyć książkę, która sprawiła mi stanowczo więcej radości, niż zakładałam. Poniżej znajdziecie kilka słów o moim pierwszym spotkaniu z Nikiem Pierumowem i moją rekomendację na prezent świąteczny dla młodego czytelnika na ostatnią chwilę. Czytaj dalej „Nik Pierumow „Blackwater. Magia i stal”, czyli wielkie pociągi i jeszcze większe czary [recenzja]”

Siergiej Niedorub „Czerwony Wariant”, czyli tam i z powrotem [recenzja]

Kolejna książka z bodaj najpopularniejszego cyklu postapo w Polsce, nie jest łatwa w ocenie. Z jednej strony czyta się ją doskonale: jest wciągająca, akcja toczy się wartko, a całość jest po prostu przyjemna. Z drugiej – nie da się ukryć, że w Uniwersum Metro pojawiały się już stanowczo lepsze pozycje. Czytaj dalej „Siergiej Niedorub „Czerwony Wariant”, czyli tam i z powrotem [recenzja]”