Arthur C. Clarke „Koniec dzieciństwa”, czyli groza utopii

Oto scenariusz znany nam z każdego kinowego hitu SF: gigantyczne statki Obcych pojawiają się znienacka nad największymi miastami świata. Następnym krokiem jednak, zamiast widowiskowej rozpierduchy rodem z Dnia Niepodległości, jest koegzystencja, poddanie się i nastanie złotego wieku ludzkości. Czytaj dalej „Arthur C. Clarke „Koniec dzieciństwa”, czyli groza utopii”

Reklamy

„Alita: Battle Angel”, czyli takie ładne, takie głupie [recenzja]

Emocje nieco opadły, więc mogę na spokojnie napisać kilka słów o szeroko ostatnio omawianym filmie: Alita: Battle Angel. Słów raczej negatywnych, ale nie do końca. Czytaj dalej „„Alita: Battle Angel”, czyli takie ładne, takie głupie [recenzja]”

Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]

Już któryś raz wpadło mi w oko pytanie czytelników o książki science fiction „ale takie bez nauki”, jednak koniecznie, ale to koniecznie „nie fantasy”. Pierwsza myśl, oczywiście, że nienaukowe science fiction to trochę oksymoron. Ale potem pomyślałam, poszukałam i uznałam, że mogę pomóc zagubionym duszyczkom. Czytaj dalej „Science fiction bez science, czyli science fantasy dla czytelnika na luzie [TOPKA]”

Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży

„Dystopia to podgatunek fantastyce bardzo dobrze znany; jest w niej obecny niejko od zarania dziejów. Ostatnio święci triumfy w literaturze młodzieżowej – sięgając po fantastykę dla nastolatków mamy jakieś 50 procent szans, że trafimy na dystopię. Jednak gdy przejrzymy dyskusje na temat, prędko okaże się, że fani te książki YA zbywają niemal pogardliwie. Niesłusznie. Czytaj dalej „Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży”

Martha Wells „All Systems Red”, czyli w murderbocie zdrowy duch

Na fali „społecznych niepokojów” po tym, gdy wszystkie główne nagrody Hugo w tym roku zgarnęły kobiety, wzięłam się za te zwycięskie pozycje. O Jemisin rtudno mi się wypowiadać, bo uwielbiam ją pasjami i jestem totalnie nieobiektywna. Ale dzięki koleżance przeczytałam już mikropowieść All Systems Red i jeśli mam być szczera, to kontrowersji tu nie widzę. Czytaj dalej „Martha Wells „All Systems Red”, czyli w murderbocie zdrowy duch”