Tagame Gengoroh „Mąż mojego brata”, czyli gej też człowiek [recenzja]

Ta krótka, czterotomowa manga to na zachodzie ewenement – zebrała masę nagród, w tym Eisnera za najlepszy komiks zagraniczny w USA, a u nas najwyraźniej nieźle się sprzedaje, bo widzę ją w wielu recenzjach, za to prawie wcale na grupach sprzedażowych.

Czytaj dalej „Tagame Gengoroh „Mąż mojego brata”, czyli gej też człowiek [recenzja]”

Ben Aaronovitch „Rzeki Londynu”, czyli brytyjska flegma i afrykański ogień [recenzja]

Urban fantasy to przebogaty gatunek, a seria Bena Aaronovitcha jest wśród fanów tego nurtu całkiem popularna – tyle że nie do końca wiem, dlaczego.

Czytaj dalej „Ben Aaronovitch „Rzeki Londynu”, czyli brytyjska flegma i afrykański ogień [recenzja]”