Ben Aaronovitch „Rzeki Londynu”, czyli brytyjska flegma i afrykański ogień [recenzja]

Urban fantasy to przebogaty gatunek, a seria Bena Aaronovitcha jest wśród fanów tego nurtu całkiem popularna – tyle że nie do końca wiem, dlaczego.

Czytaj dalej „Ben Aaronovitch „Rzeki Londynu”, czyli brytyjska flegma i afrykański ogień [recenzja]”

Diana Wynne Jones „Ruchomy zamek Hauru”, czyli baśń dla każdego [recenzja]

Chyba każdy zna film animowany o czarnoksiężniku Hauru ze Studia Ghibli – ale kto wiedział, że oparto go o brytyjską książkę dla dzieci? I że ta książka wydana została w Polsce? Otóż ja niedawno się dowiedziałam.

Czytaj dalej „Diana Wynne Jones „Ruchomy zamek Hauru”, czyli baśń dla każdego [recenzja]”

Alexandra Christo „To Kill a Kingdom”, czyli mordercza syrenka [recenzja]

To będzie szybki tekst, którego konkluzję zdradzę wam we wstępie: oto fajna, chociaż nie wybitna książka, którą można z przyjemnością przeczytać i odłożyć.

Czytaj dalej „Alexandra Christo „To Kill a Kingdom”, czyli mordercza syrenka [recenzja]”

Aleksandra Janusz „Dom Wschodzącego Słońca”, czyli tak trochę magia [recenzja]

Domu Wschodzącego Słońca nie powinno się nazywać powieścią – ale poza tym to kawałek ciekawej, chociaż niekoniecznie dopracowanej lektury.

Czytaj dalej „Aleksandra Janusz „Dom Wschodzącego Słońca”, czyli tak trochę magia [recenzja]”