Listopad-grudzień: podsumowanie

Podsumowań rocznych jako takich nie robię, dlatego dzisiaj tylko kolejne standardowe. Ale policzyłam, co przeczytałam w 2019. Czytaj dalej „Listopad-grudzień: podsumowanie”

„Johannes Schachmann. Życie i czasy”, czyli weź się człowieku rozluźnij [recenzja]

Magia, absurd, humor raczej niższych niż wyższych lotów, nawiązania do popularnych memów czy wytworów kultury i kilka ukłonów w stronę oczytanego odbiorcy – to, moi drodzy, składa się na nowy komiks od Wydawnictwa 23.

Czytaj dalej „„Johannes Schachmann. Życie i czasy”, czyli weź się człowieku rozluźnij [recenzja]”

„Tylko spokojnie”, czyli oddychaj głęboko w obliczu śmierci [recenzja]

Tylko spokojnie to komiks o raku bez raka. Kupiłam go przy okazji, bo był na promocji, żeby nie płacić na pusto za przesyłkę jednego magazynu. Dostałam niespodziewany rollercoaster emocjonalny. Czytaj dalej „„Tylko spokojnie”, czyli oddychaj głęboko w obliczu śmierci [recenzja]”

Mirka Andolfo „Wbrew naturze”, czyli Orwell na wiele sposobów [recenzja]

Ha, dzisiaj komiks! Taki, który urzekł mnie piękną kreską i zanurzeniem w orwellowskich klasykach, a ostatecznie rozczarował spłyceniem i skrótowością. Włoska rysowniczka, Mirka Andolfo, zamknęła Wbrew naturze w trzech tomach – i to był błąd. Czytaj dalej „Mirka Andolfo „Wbrew naturze”, czyli Orwell na wiele sposobów [recenzja]”

„Cwaniara. Bursztynowy amulet”, czyli między sesją a komiksem

Długo, bardzo długo zbierałam się do tego tekstu. Egzemplarz Cwaniary podesłała mi znajoma, pomagająca przy jego powstaniu, więc w końcu presja została wywarta i oto jest: recenzja komiksu – ale czy ucieszy twórców, trudno powiedzieć. Czytaj dalej „„Cwaniara. Bursztynowy amulet”, czyli między sesją a komiksem”

Nemu Youko „3 A.M. Dangerous Zone”, czyli trochę gorzko, trochę puchato [recenzja]

Pewnie zauważyliście, że więcej u mnie ostatnio komiksów. Nie inaczej jest dzisiaj – chciałam szybciutko omówić jeszcze niewydaną w Polsce trzytomową serię dla młodych kobiet: 3 A.M. Dangerous Zone. Jestem jej ogromną fanką i ubolewam, że Wiedźma nie jest w stanie przetłumaczyć mi serii pobocznych z japońskiego 😉  Czytaj dalej „Nemu Youko „3 A.M. Dangerous Zone”, czyli trochę gorzko, trochę puchato [recenzja]”