Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży

„Dystopia to podgatunek fantastyce bardzo dobrze znany; jest w niej obecny niejko od zarania dziejów. Ostatnio święci triumfy w literaturze młodzieżowej – sięgając po fantastykę dla nastolatków mamy jakieś 50 procent szans, że trafimy na dystopię. Jednak gdy przejrzymy dyskusje na temat, prędko okaże się, że fani te książki YA zbywają niemal pogardliwie. Niesłusznie. Czytaj dalej „Bądź zarzewiem rewolucji, czyli porozmawiajmy o dystopii dla młodzieży”

Reklamy

Zamów sobie żonę chociażby dzisiaj – czyli o mail order brides [MYŚLI LUZEM]

W ostatnich dniach, podczas dwóch losowych rozmów, zorientowałam się, jak niesamowicie mało znanym (wręcz nieznanym), a przy tym fascynującym tematem są… żony zamawiane pocztą, oryg. mail-order brides. Słyszeliście? Sądząc po reakcjach moich znajomych, duża część z was w tym momencie też mocno się zdziwiła. Czytaj dalej „Zamów sobie żonę chociażby dzisiaj – czyli o mail order brides [MYŚLI LUZEM]”

Każdy kiedyś zaczynał, czyli pierwsze lektury i wpis wspomnieniowy [MYŚLI LUZEM]

Czytanie nie bierze się znikąd. Żeby wciągnąć się w to hobby, trzeba paru rzeczy: czytelników w otoczeniu, dobrze dobranych książek i cierpliwości. Przy okazji ostatniej wizyty u rodziców przegrzebałam biblioteczki w poszukiwaniu ulubionych lektur dzieciństwa. Większość jeszcze jest 🙂 Czytaj dalej „Każdy kiedyś zaczynał, czyli pierwsze lektury i wpis wspomnieniowy [MYŚLI LUZEM]”

Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]

Pewna niedawna dyskusja z koleżankami (i nielicznymi kolegami) zaowocowała tymże tekstem. Chciałam w nim chwilę podrążyć temat popularnego romansu i jego bohaterów. Uwaga – będzie długo, będą przypisy i sporo zdjęć umięśnionych panów 😉 Czytaj dalej „Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]”

Jak zajebiście być recenzentem, czyli kilka słów o pisaniu [MYŚLI LUZEM]

Recenzuję książki, komiksy i czasem też inne teksty kultury od 10 lat. Raczej po cichu, w czynie społecznym, ku chwale fantastyki i darmowych egzemplarzy recenzenckich. Często słyszę od znajomych na żywo i mniej znajomych w internecie, że to świetna sprawa i też by chcieli, bo tyyyle czytania za darmo. Powiedz, Matko Przełożona, jak zostać recenzentem? Bo ja będę w tym super! Otóż nie do końca.  Czytaj dalej „Jak zajebiście być recenzentem, czyli kilka słów o pisaniu [MYŚLI LUZEM]”