Wyjaśnijmy to sobie: „Metro 2033” i „Rywalki” [Myśli Luzem]

Są dwa wpisy na moim blogu, które po latach od powstania nadal przyciągają od czasu do czasu komentarze i to generalnie wyłącznie negatywne. Myślę, że chciałabym wyjaśnić tu kilka kwestii. Czytaj dalej „Wyjaśnijmy to sobie: „Metro 2033” i „Rywalki” [Myśli Luzem]”

Paweł Paliński „Polaroidy z zagłady”, czyli nie tego się spodziewaliście [recenzja]

Polaroidy z zagłady leżały na czytniku jakieś dwa lata i czekały na swoją kolej. Zainspirowała mnie do lektury Sylwia z UnSerious. Czytaj dalej „Paweł Paliński „Polaroidy z zagłady”, czyli nie tego się spodziewaliście [recenzja]”

Margaret Atwood „Oryks i Derkacz”, czyli kochanie, zabiłem dzieciaki [recenzja]

Postapo to specyficzny podgatunek. Można zrobić z niego sensacyjną strzelankę z mutantami w tle, nostalgiczną opowieść o samotności albo… jasny i wyraźny przepis na koniec cywilizacji. Tak ja zrobiła Margaret Atwood w Oryksie i Derkaczu. Czytaj dalej „Margaret Atwood „Oryks i Derkacz”, czyli kochanie, zabiłem dzieciaki [recenzja]”

Siergiej Niedorub „Czerwony Wariant”, czyli tam i z powrotem [recenzja]

Kolejna książka z bodaj najpopularniejszego cyklu postapo w Polsce, nie jest łatwa w ocenie. Z jednej strony czyta się ją doskonale: jest wciągająca, akcja toczy się wartko, a całość jest po prostu przyjemna. Z drugiej – nie da się ukryć, że w Uniwersum Metro pojawiały się już stanowczo lepsze pozycje. Czytaj dalej „Siergiej Niedorub „Czerwony Wariant”, czyli tam i z powrotem [recenzja]”

Szymun Wroczek „Metro 2035 – Piter. Wojna”, czyli powrót autora marnotrawnego

7 lat temu czytałam Piter – jedną z pierwszych książek z Uniwersum Metro 2033, jakie ukazały się w Rosji i pierwszą w Polsce. Wtedy nie byłam zachwycona. Lektura była nijaka, chaotyczna i raczej mało wciągająca. Ale minęło trochę czasu, więc dałam Szymunowi Wroczkowi drugą szansę. I w sumie nie żałuję – Piter. Wojna to bardzo przyjemna lektura; może nie idealna, ale fanom serii na pewno się spodoba. Czytaj dalej „Szymun Wroczek „Metro 2035 – Piter. Wojna”, czyli powrót autora marnotrawnego”