Po co ci książka ze śmietnika? [MYŚLI LUZEM]

Kilkukrotnie już wspominałam, że książki lubię i szanuję. Gdy sprzedaję lub oddaję jakąś – nabywca otrzymuje “stan igła, Niemiec płakał gdy oddawał”. Jednocześnie już od kilku lat rozumiem, że – uwaga, herezja – książka to przedmiot. Może się zniszczyć: zalać, opalić, zagrzybieć, porwać, kot może ją zasikać, chomik pogryźć, a kawa podstępnie zaatakować. Czytaj dalej »

Kompulsywne kupowanie książek – bibliomania i bibliofilia

Każdy fan czytania zna to uczucie: nowa książka, która woła do ciebie z półki księgarni, z tą śliczną okładką, na pewno cudowna i opis taki świetny, no musisz ją kupić! I wpadłeś: wyciągasz portfel i zamawiasz/kupujesz kolejną pozycję. Nie szkodzi, że na półkach i w czytniku czeka jakieś 40 nieprzeczytanych, ale też wołających. A że przy tym skończyła się gotówka na nowe buty… cóż. Ma to swoją naukową nazwę: bibliomania lub bibliofilia.Czytaj dalej »