Kiedy książki szkodzą [MYŚLI LUZEM]

Są takie momenty, gdy czytelnik mówi „Kurwa mać!” i nie wie, co zrobić z czytaną książką. Ale tytuł tej notki jest nieco przewrotny. Bo czy książka sama z siebie może zaszkodzić? Oczywiście pomijam momenty, gdy spadnie komuć na mały palec u stopy.  Czytaj dalej „Kiedy książki szkodzą [MYŚLI LUZEM]”

Reklamy

Lipiec – podsumowanie

Uff, ależ gorąco! Nie da się spać, pracować ani, niestety, czytać. W tym miesiącu duża część energii, którą udało mi się wykrzesać, poświęcona została na komiksy, bo dużo łatwiej mi je kartkować niż książki. A w międzyczasie – licencjat! Tak, pisze się 🙂

Czytaj dalej „Lipiec – podsumowanie”

Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]

Pewna niedawna dyskusja z koleżankami (i nielicznymi kolegami) zaowocowała tymże tekstem. Chciałam w nim chwilę podrążyć temat popularnego romansu i jego bohaterów. Uwaga – będzie długo, będą przypisy i sporo zdjęć umięśnionych panów 😉 Czytaj dalej „Pieniądze, wzruszenia i magiczne penisy, czyli porozmawiajmy o romansie [MYŚLI LUZEM]”

Henry R. Haggard „Ayesha. Powrót Onej”, czyli powrót do przeszłości

 

 

Czytanie klasycznych powieści jeszcze zahaczających o epokę wiktoriańską jest dla mnie zawsze ciekawym przeżyciem estetycznym i kulturowym. Nie inaczej było w przypadku Ayeshy. Powrotu Onej – jednej z najważniejszych klasycznych książek fantastycznych. Czytaj dalej „Henry R. Haggard „Ayesha. Powrót Onej”, czyli powrót do przeszłości”

Jak zajebiście być recenzentem, czyli kilka słów o pisaniu [MYŚLI LUZEM]

Recenzuję książki, komiksy i czasem też inne teksty kultury od 10 lat. Raczej po cichu, w czynie społecznym, ku chwale fantastyki i darmowych egzemplarzy recenzenckich. Często słyszę od znajomych na żywo i mniej znajomych w internecie, że to świetna sprawa i też by chcieli, bo tyyyle czytania za darmo. Powiedz, Matko Przełożona, jak zostać recenzentem? Bo ja będę w tym super! Otóż nie do końca.  Czytaj dalej „Jak zajebiście być recenzentem, czyli kilka słów o pisaniu [MYŚLI LUZEM]”