Biblioterapia, czyli książka krzepi! [MYŚLI LUZEM]

Biblioterapia jako taka znana jest terapeutom od dawna. Po I wojnie światowej przepisywano książki osobom z traumą. Po II wojnie żołnierze cierpiący na zespół stresu pourazowego dostawali od lekarzy listę lektur. Dzięki temu uspokajali się i szybciej wracali do względnej normalności.Przez lata udoskonalano tę metodę, wprowadzano nowe rodzaje książek, potem dyskusje z pacjentami. Czytaj dalej „Biblioterapia, czyli książka krzepi! [MYŚLI LUZEM]”

Reklamy

Styczeń – podsumowanie

Ten miesiąc charakteryzuje znaczny przypływ lektur… mało ambitnych. Głównie romansideł. Ze względu na masę stresu w pracy, zdrowiu i nie tylko potrzebowałam czegoś do „resetu” – a taka biblioterapia lekturami lekkimi i niewymagającymi jest w sam raz 🙂

Czytaj dalej „Styczeń – podsumowanie”