Marta Sztokfisz „Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa: historia życia”, czyli przez żołądek do annałów historii [recenzja]

Rzadko wrzucam tu książki spoza ogólnie pojętej fantastyki – tym razem zrobię wyjątek. Poznajcie panią Ćwierczakiewiczową, która na zawsze odmieniła życie gospodyń domowych w Polsce. Czytaj dalej „Marta Sztokfisz „Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa: historia życia”, czyli przez żołądek do annałów historii [recenzja]”

Rainbow Rowell „Nie poddawaj się”, czyli między Harrym Potterem a Fillory [recenzja]

Fanfik do zmyślonej serii powieści fantasy o nastoletnim czarodzieju, pisany przez bohaterkę książki wydanej kilka lat wcześniej – pomysł szalony i na oko niezbyt zachęcający. Ale Rainbow Rowell i z tego potrafiła zrobić wciągające cudeńko. Czytaj dalej „Rainbow Rowell „Nie poddawaj się”, czyli między Harrym Potterem a Fillory [recenzja]”

Kiedy książki szkodzą [MYŚLI LUZEM]

Są takie momenty, gdy czytelnik mówi „Kurwa mać!” i nie wie, co zrobić z czytaną książką. Ale tytuł tej notki jest nieco przewrotny. Bo czy książka sama z siebie może zaszkodzić? Oczywiście pomijam momenty, gdy spadnie komuć na mały palec u stopy.  Czytaj dalej „Kiedy książki szkodzą [MYŚLI LUZEM]”

Tak jakby pierwszy dinozaur, czyli nie taka prosta systematyka

Historia życia na Ziemi wskazuje całkiem wyraźnie, że żadna grupa stworzeń nie pojawiła się znienacka w przeciągu nocy. Także dinozaury, zanim objęły świat we władanie, musiały przejść ścieżkę ewolucji jak inne zwierzęta. Paleontolodzy zaś mają niezłą zabawę, próbując sklasyfikować „pierwszego dinozaura” – najstarsze stworzenie, które ma wszystkie cechy przypisujące je do tego kladu. Na razie wszystko wskazuje na niepozornego gada – nyasasaurusa.

Czytaj dalej „Tak jakby pierwszy dinozaur, czyli nie taka prosta systematyka”