Tagame Gengoroh „Mąż mojego brata”, czyli gej też człowiek [recenzja]

Ta krótka, czterotomowa manga to na zachodzie ewenement – zebrała masę nagród, w tym Eisnera za najlepszy komiks zagraniczny w USA, a u nas najwyraźniej nieźle się sprzedaje, bo widzę ją w wielu recenzjach, za to prawie wcale na grupach sprzedażowych.

I oczywiście, że ją kupiłam. Po lekturze całości mogę powiedzieć, że to naprawdę fajna manga, ale jednak odrobine się rozczarowałam.

Zacznijmy jednak od autora. Tagame Gengoroh to rysownik, który wykuł sobie pozycję jednego z najbardziej wpływowych artystów w gejowskiej mandze na świecie. Celowo piszę „gejowskiej mandze”, a nie „yaoi”, bo to jednak jest różnica (którą o niebo lepiej wyjaśnić może Wiedźma z Pałacu Wiedźmy czy Daria z Lemurilli). Uogólniając, pan Gengoroh rysuje dość specyficznie: umięśnione postacie o potężnych kształtach, z owłosionymi klatami i nogami, epatujące wyolbrzymioną męskością w stylu siłaczy w trykotach w paski ze zdjęć z okolic 1920 roku. Dodatkowo to autor głównie erotyki i komiksowego porno, z dużym zacięciem do BDSM.

Jednak z jakiegoś powodu postanowił w pewnym momencie stworzyć coś delikatniejszego – i udało mu się tym nowym tytułem wejść do mainstreamu. W Mężu mojego brata pokazuje nieco wygładzoną, bardzo grzeczną, ale poruszającą historię o „życiu po”, z zaledwie trzema i pół bohaterami. Tym głównym, za którym najczęściej podążamy, jest Yaichi – ojciec, były mąż, a teraz także „były bliźniak”. Pracuje zdalnie i przez większość czasu zajmuje się domem i córką (więc już tu mamy przełamanie popularnego japońskiego stereotypu męskości); jego najwyraźniej była żona pojawia się od czasu do czasu i mają bardzo dobre stosunki, wręcz się przyjaźnią (kolejne wyjście poza stereotyp!). Yaichi miał też brata bliźniaka, niedawno zmarłego Ryojiego, z którym wiąże wiele skomplikowanych emocji. Zdaje sobie sprawę, że oddalili się od siebie – najpierw emocjonalnie, potem też geograficznie, gdy Ryoji wyjechał do Kanady – i nie wie, jak się z tym czuje i jak (oraz czy w ogóle) powinien go opłakiwać. Jednym z elementów problemu jest to, że Ryoji był gejem – i w Kanadzie miał męża.

Mike, wdowiec po Ryojim, to kolejny bohater komiksu, taki kontrapunkt dla Yaichiego i nośnik tytułowej „człowiekowatości” gejów. Przyjechał do Japonii, by kontynuować żałobę, poznać rodzinę męża, której nigdy nie było mu dane spotkać, i odwiedzić wszystkie miejsca dla zmarłego kiedyś ważne i istotne. To miły facet, wielki, brodaty facet, którego dzieci kochają od pierwszego wejrzenia. Dzięki zachodniej otwartości i pogodnemu usposobieniu dość szybko zostaje zaakceptowany przez Yaichiego, ale jednocześnie jego podwójna obcość – bycie białym z zagranicy oraz bycie gejem – nastręczają problemów z okolicznymi mieszkańcami, którzy z jednej strony się go boją, z drugiej nie wiedzą, jak się przy nim zachować.

Drama!

Dalej jest Kana, córka Yaichiego, służąca za pomost między tym, co obce i tym, co znajome. Jako dziecko nie ma problemu z akceptowaniem odmienności Mike’a, tego tajemniczego wujka zza oceanu, a narracyjnie Gengoroth wykorzystuje ją do zadawania niewygodnych pytań i wyjaśniania prostych prawd. Jako że Kana chodzi do podstawówki, jest też dobrym pretekstem do pokazywania kolejnych „ukrytych” problemów z tolerancją – tych z gatunku „nie mam nic przeciwko gejom, ale niech twój tata przyjdzie porozmawiać” – i ich rozwiązywania.

Wspomnianą połówką postaci z kolei jest wielki nieobecny – Ryoji. Ciągle obecny w rozmowach czy wspomnieniach, prowokuje zwłaszcza Yaichiego do zastanowienia się, czy naprawdę nie miał bratu za złe odmiennej orientacji i wyborów życiowych. Jego postać też łączy wszystkich bohaterów – brat i wdowiec są w żałobie i znajdują dzięki niej nić porozumienia, Kana usiłuje poznać postać zmarłego wujka i prowokuje rozmowy, a sąsiedzi z okolicy pamiętają Ryojiego, który się tu wychował, i to niejako pomaga im zaakceptować Mike’a chociażby w stopniu wymaganym przez uprzejmość.

A takich panów zazwyczaj rysuje Gengoroth.

Generalnie o tym jest cały Mąż mojego brata: o akceptacji i zrozumieniu. Autor pokazuje, że odmienność jest trudna do zrozumienia, a to, czego nie rozumiemy, budzi w nas niepokój i w efekcie – złość. Ale też poprzez ciepło Mike’a, szczery żal po śmierci Ryojiego, jego otwarte rozmowy z Kaną, a także pojedyncze sytuacje (np. gdy przychodzi do niego porozmawiać przestraszony nastolatek z okolicy) pokazuje czytelnikom, że miłość to miłość, a gej wcale nie jest obcy, po prostu wiąże się z kimś innym niż większość.

Co może być problematyczne, to fakt, że cała seria jest utrzymana w tym ciepło-sentymentalnym tonie. W pewnym momencie zaczyna to wręcz nurzyć: wszystko jest kochane, miłe, słodko-pierdzące i nawet problemy nie są tak naprawdę problemami, bo do ich rozwiązania wystarczy jedna krótka rozmowa. No i tu się rodzi też pytanie: do kogo ten komiks jest tak naprawdę skierowany?

Bądźmy całkiem szczerzy: wśród starszych odbiorców osoby stojące po stronie homofobicznej po niego nie sięgną z założenia. Osoby, które nie mają problemu z istnieniem homoseksualistów, nie muszą po niego sięgać – i tak doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ludzie nieheteronormatywni są w środeczku identyczni jak „heterycy”. Jest może jakaś „grupa środka”, której można podsunąć Męża mojego brata jako lekturę edukacyjną, ale w sumie nie znam osobiście osoby tego typu. A co do nastolatków – mam wrażenie, że ci czytający mangę czytają większość jak leci i rzeczywiście mogą z rozpędu sięgnąć po pierwszy tom. Czy spokojna, delikatna obyczajówka ich i je wciągnie? Trudno mi ocenić.

To ogółem naprawdę słodka historia, która nieco za płytko opowiada o ważnych problemach – emocjonalnych i nie tylko. W sumie dobrze się to czyta, bohaterowie są kochani, a całość fajna, jedynie brak w niej nieco dramatycznego pieprzyka.

2 myśli w temacie “Tagame Gengoroh „Mąż mojego brata”, czyli gej też człowiek [recenzja]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s