Lola Faust „Wet Hot Allosaurus Summer”, czyli co ja robię ze swoim życiem [recenzja 18+]

Grupa paleontologiczna na FB podpuściła mnie do napisania o tym dziełku (pozdrawiam). Muszę przyznać, że te 68 stron to była jazda bez trzymanki.

Lola Faust – jak brzmi pseudonim autorki czy autora tej książeczki – napisała doskonale sprytny pastisz tzw. beast erotica – erotyki z bestiami w tle. Całymi garściami czerpie z popkulturowych memów i romansowych tropów, tworząc z nich, paradoksalnie, okropne opowiadania x)

Część 1 – allozaur

W publikacji znajdziemy jeden pełen tekst i garść fragmentów. Tytułowy Wet Hot Allosaurus Summer zabiera nas w alternatywną rzeczywistość, w której wskrzeszono dinozaury dokładnie tak, jak w Parku Jurajskim – z DNA wyciągniętego ze skamieniałości. Początkowo dinozaury trafiły do zoo, ale potem ktoś zorientował się, że są inteligentne, więc nadano im prawa (?) i edukowano, żeby mogły pracować.

Co ciekawe, w opowiadaniu wspomina się tylko o drapieżnikach i o tym, że polowały na jelenie. Autorka pisze o hordach tyranozaurów i mniejszych drapieżników… jak to to dawało radę utrzymać się przy życiu i nie zawaliło ekosystemu – nie wiemy. Jakkolwiek to nie jest najbardziej bezsensowna rzecz w opowiadaniu.

Główna bohaterka, Tanis, to osiemnastoletnia córka farmera, zafascynowana dinozaurami. Wiemy o niej tyle, że ma krągłości we wszystkich właściwych miejscach i że lubi dinusie:

Each night she dreamed she’d wake up as a giant and beautiful dinosaur and that she would flee her small life as a farm girl.

(Każdej nocy śniła, że obudzi się jako olbrzymi i piękny dinozaur, i że ucieknie od swojego małego życia jako farmerka.)

Pewnego dnia Tanis spotyka przy stodole allozaura i jej życie, cóż, zmienia się diametralnie.

A musky, earthy smell, she thought, but mixed with flowers, and not unpleasant. Perhaps her mother was experimenting for dinner. Then she saw a leg. (…)

She followed the tree-thick leg up to its strong hips, wide chest and, finally, the glorious saurian head, eight feet above the barn floor. (…)

His eyes were the deep green of oceans she had only imagined in her dreams. His cheekbones looked carved from pehistoric cliffs. His feather ‚do was coifed in a sexy and hip honky-tonk curl. He let out a low deep roar like a tractor coming on after a long winter. (…) His breath smelled hot and earthy, like a barbecue.

Tak, allozaur został opisany jak przystojny facet w romansidle (ciemnozielone oczęta, potężna pierś, sexy fryz)… Po czym porównano go do traktora i grilla xD Co więcej, w tekście jest ilustracja…

Tu pozwólcie na komentarz. Otóż: na obrazku jest dilofozaur, nie allozaur – zupełnie inny dino. Zakłada się, że allozaury mogły mieć do ~8-10 metrów długości, ~3-5 metrów wysokości i ważyły 1,5-2,5 tony i wyglądały raczej tak. To będzie istotne info w dalszej części historii x)

Nasza bohaterka jest zachwycona towarzystwem i po szybkiej wymianie zdań (dinozaury mają cyberwszczepy przekazujące ich myśli, gdy dotykają człowieka :D) okazuje się, że nieznajomy allozaur obserwował Tanis od dawna, ale jest dość nieśmiały i dlatego nie podchodził wcześniej. Nie na tyle nieśmiały jednak, by w kolejnym zdaniu nie przekazać jej ważnego info…

She watched his fantasy like a movie projected into her skull – he didn’t know whether to eat her or take her from behind and make her his mate.

(Oglądała jego fantazję jak film wyświetlany w swojej czaszce – nie wiedział czy ją zjeść, czy może wziąć ją od tyłu i uczynić swoją towarzyszką życia).

Tanis odbiera to jako zaproszenie i zaczyna głaskać allozaura po piórach (cały jest w piórach, a nie powinien, ech). W tym momencie pojawia się na scenie jej ojciec i reaguje w sumie najrozsądniej jak to możliwe – usiłuje zastrzelić dinozaura, którego paszcza jest zdecydowanie za blisko jego córki. Jednak Tanis zasłania zwierza własną piersią, zostaje postrzelona w ramię, a dinozaur ją zabiera i uciekają razem.

She thought her heart would burst as she curled into the warm and welcoming shoulder of her new love, the love she had observed unnoticed for so long. Was it shock or blood loss or just dawning realization? Her old life was over.

(Myślała, że jej serce wyrwie się piersi, gdy skuliła się w cieple ramion jej nowej miłości, miłości, którą obserwowała niezauważona tak długo. Czy to był szok, czy utrata krwi, czy tylko uświadomienie sobie? Jej dawne życie się skończyło)

Dalej dowiadujemy się, że nasz dinozaur ma na imię Big Al. Pominąwszy brak wyobraźni (wiecie, wielki allozaur – Big Al, hehe), to bezpośrednie nawiązanie do filmu dokumentalnego BBC o allozaurze: Ballada o Wielkim Alu 😀

Uciekający kochankowie zatrzymują się na odpoczynek – Tanis nadal mocno krwawi z przestrzelonego ramienia. Mimo tego praktycznie od razu następuje zbliżenie. Al podskubuje naszą bohaterkę, rozbierając ją, a potem liże jej całe ciało i… całuje kostki. Nie wdawajmy się tu w dyskusję o tym, czy teropody miały wargi (a raczej nie miały). I tak, wiem, że chcecie opisu, zboczuszki.

With his strong jaw he pushed apart her legs. Her tights quivered. He licked her ardently, like she was the most delicious thing in the entire world. Tanis felt her whole body melt. He grasped her butt with his talons, tasting her deeper and deeper. (…)

With his tail, he grabbed her around the waist and lifted her up so that she was face to face with him. He held her to his chest. She could feel his warmth and his power, his love emanating. He lowered her onto his sex. She felt it, massive, rubbing against her own warm wetness. He slid her up and down along it, wetting himself. Then he entered her.

(…) He was churning her insides into a soft, satysfying butter. (…) Tanis became lightheaded with pleasure and blood loss.

(…) With one final explosive thrust, she felt his love go off like a rocket inside of her, filling her completely.

(Silną szczęką rozchylił jej nogi. Jej uda drżały. Lizał ją gorliwie, jakby była najsmaczniejszą rzeczą na całym świecie. Tanis poczuł, że całe jej ciało się topi. Chwycił jej tyłek swoimi szponami, smakując coraz głębiej. (…)

Swoim ogonem chwycił ją w talii i uniósł tak, że była z nim twarzą w twarz. Przycisnął ją do piersi. Czuła jego ciepło i moc. Opuścił ją na swoją płeć (xD). Czuła ją, masywną, ocierającą się o jej własną ciepłą wilgoć. Przesuwał ją po nim w górę i w dół, mocząc się. Potem wszedł w nią.

(…) Ubijał jej wnętrze na ciepłe masło. (…) Tanis kręciło się w głowie od przyjemności i utraty krwi.

(…) W ostatnim, wybuchowym pchnięciu, poczuła jego miłość odpalającą jak rakieta wewnątrz niej, wypełniającą ją kompletnie.)

Nie brzmi to zachęcająco, ale dalej jest gorzej, zaręczam.

To, co na razie dodam, to fakt, że dinozaury raczej nie miały kusiek majtających się między nogami – najpewniej miały kloaki (jak ptaki i krokodyle). Większość ptaków nie ma penisów (zapłodnienie następuje poprzez zetknięcie kloak samca i samicy, po angielsku uroczo nazywane cloacal kiss); te, które mają prącia, raz, że kryją je w kloakach przez większość czasu, dwa – pokazują ogromną wyobraźnie mamy ewolucji jeśli chodzi o formę (penisy kaczek są wręcz memem); a krokodyle mają członki raczej malutkie w stosunku do wielkości ciała. Ergo, allozaur zapewne miał penisa, ale nie za dużego, raczej schowanego wewnątrz ciała poza momentem kopulacji, ale nadal stanowczo ZA DUŻEGO dla ludzkiej kobiety. Przypominam też: 3 metry wysokości, 2 tony wagi, Big Al w pewnym momencie położył się na Tanis od tyłu. Ała.

A także: moja historia wyszukiwania w Google w tym momencie na pewno zainteresowała jakiegoś agenta FBI.

W każdym razie, po tym pierwszym stosunku nasze gołąbki położyły się zmęczone, a Al przyznał, że a) jest głodny, b) lubi smak krwi Tanis. Co więc zrobiła bohaterka?

Her arm dangled, dead and grey. There wasn’t any use trying to save it. She knew what to do. She offered her injured arm to his hunger and felt the hot pain of his love as he devoured the whole thing.

(Jej ramię dyndało, martwe i szare. Nie było sensu próbować go ratować. Wiedziała, co ma zrobić. Zaoferowała swoją postrzeloną rękę jego głodowi i czuła gorący ból jego miłości, kiedy pochłaniał je całe)

W kaaaażdym razie, po tej akcji Tanis i Al postanowili udać się poza kanadyjską granicę, do sanktuarium dla dinozaurzo-ludzkich kochanków. Biegli tam dwa dni (z przerwami na jedzenie, spanie i seks; tu nastąpił też przedziwny opis seksu oralnego, podczas którego Tanis zwisa do góry nogami, trzymając udami szyję Ala, wykonując fellatio). Dowiadujemy się także, że nasz pierzasty allozaur studiował, by zostać inżynierem elektrotechniki.

Gdy dobiegają na miejsce, Tanis czeka szok. Otóż wita ich obca kobieta i…

Al left Tanis’s side unexpectedly. He ran towards the girl and lifted her into his arms. Tanis stopped walking. Al swung the woman around several times before setting her on the ground. Tanis was about to start walking towards the couple again when, unexpectedly, Al tore off the woman’s clothes, lifted her naked body and ran with her into nearby bushes.

(Al nieoczekiwanie porzucił Tanis. Pobiegł w kierunku dziewczyny i podniósł ją w ramionach. Tanis zatrzymała się. Al obrócił kobietą kilka razy, zanim odstawił ją na ziemię. Tanis miała zacząć iść w ich stronę, gdy niespodziewanie Al zdrał z kobiety ubranie, podniósł jej nagie ciało i odbiegł z nią w pobliskie krzaki).

Tak jest, dinozaurze sanktuarium kochanków jest hipsterską komuną poliamoryczną xD I na tym, moi drodzy, kończy się Wet Hot Allosaurus Summer.

Część 2 – fragmenty

Dalej dostajemy długi fragment krótkiej książki Lord Bartholomew’s Ankylosaur Lover, podpisany pseudonimem Ambrosia Penance i stylizowany jest na opowiadanie z epoki wiktoriańskie, włącznie z opisywaniem wydarzeń każdego rozdziału krótkim zdaniem (na zasadzie: Rozdział 1., w którym Lord Bartholomew poznaje niemiecką księżną). Mamy też do czynienia z delikatną stylizacją językową na dawniejszą angielszczyznę, co jest zaskakujące przy takim, ekhm, dziele.

Tytułowego Lorda Bartholomew poznajemy jako bawidamka, który właśnie podbił może nie tyle serce, co lędźwia Lady Agathy, „importowanej z Niemiec” w poszukiwaniu kandydata na męża (słowa autorki, nie moje). Niestety, ostatecznie panna odrzuciła zaloty angielskiego lorda, tłumacząc mu, że jego poezja jest do bani, a dandysów nikt nie bierze na poważnie pod uwagę.

Bartholomew wyznaje to swojemu lokajowi, płacząc rozpaczliwie, bo Lady Agatha byłą ucieleśnieniem jego żądz:

Why didn’t tall, handsome women respect him? Strong women with muscular bodies set his blood boiling, but they all regarded him as paltry, pale, weak. (…) “Aragon,” he bellowed, “I’m sad! What trifles does London offer to distract me on this dark day?”

(Dlaczego wysokie, przystojne kobiety go nie szanowały? Silne kobiety o muskularnych ciałach sprawiały, że krew w nim wrzała, ale wszystkie uznawały go za marnego, bladego, słabego. (…) „Aragon” – zawołał – „Jestem smutny! Co Londym ma dzisiaj do zaoferowania, by mnie rozproszyć?”

Ostatecznie Bartholomew poszedł do zoo, zobaczyć tajemnicze stworzenie przywiezione z Amazonii. Okazuje się, że to młoda samica ankylozaura w kwiecie wieku rozrodczego.

Lord Bart’s pulse quickened. Was this the strong woman he had been searching for his entire life? (…) She locked eyes with Lord Bart. His heart stopped for one moment, two. Was he dying? It beat again. He gasped.

(Puls Lorda Barta przyspieszył. Czy to była silna kobieta, której szukał przez całe życie? (…) Spojrzenie [ankylozaurzycy] skrzyżowało się z jego. Jego serce zatrzymało się na moment, dwa. Czy umierał? Zabiło znowu. Złapał tchu.)

Lord Bart z miejsca zakochuje się w Lady Ankylozaurzycy, zachwycając się jej trzepoczącymi powiekami, pięknymi oczami, mruczeniem i piórami (xD). Wraca następnego dnia, by recytować jej serenady, po czym wchodzi do jej wybiegu i… tu kończy się (na szczęście, uff) fragment.

Tak, to kolejny obrazek z książki

Następnie dostajemy garść krótkich wyimków opatrzonych wspólnym nagłówkiem Sexcerpts From Our Full Catalogue. Trzeba przyznać, że tytuły są tam niesamowite:

  • Fifty Shades of Gorgosaur (zaczynające się od He was tall, powerfull and muscular. Bipedal. xD)
  • Wanton Pteranodon
  • Tyranossaurus Sex
  • Oh My Gobisaurus!
  • Hippodraco Hoedown
  • My Supersaurus Summer
  • The Pantydracos Thief
  • Sinful Triceratops (to brzmi akurat przerażająco xD)
  • Jurrasic Pork (to historia dinozaurzycy, która przyjeżdża do parku pooglądać trzymanych tam ludzi)
  • My Jurassic Gigolo

Zachęcające xD

Na końcu dostajemy jeszcze garść „ciekawostek”, jedne opatrzone tytułem Sex Sexrets Of The Saurians, drugie – Dino Love Tips. Zaskakująco, pierwsze to ciekawostki pop-naukowe, fun-facty paleontologiczne. Drugie dotyczą wskazówek, jak uprawiać seks z dinozaurem, jeśli jest się człowiekiem (takich jak If your mate has large spikes protruding wildly from its tail, it’s highly recommended to place tennis balls over the tips…).

Podsumowanie

Chcę powiedzieć, że zmarnowałam na to opowiadanie godzinę życia xD Dziękuję serdecznie grupce Jak kiedyś było – Sekcja pradawnego życia za tę rozrywkę. Nikt mi nie zwróci czasu, który przepadł, ale mam nadzieję, że przynajmniej macie fun z czytania tego tekstu 😀

7 myśli w temacie “Lola Faust „Wet Hot Allosaurus Summer”, czyli co ja robię ze swoim życiem [recenzja 18+]

  1. Nie powiem, czekałam niecierpliwie na tę notkę i nie zawiodłam się 😀 To jest zdecydowanie jedna z tych książek, których nie trzeba recenzować, wystarczy streścić xD Zastanawiam się, czy to jest pisane na poważnie czy dla beki. I nie powiem, zwrot akcji pod koniec był niespodziewany 😀
    PS. Błąd ilustracji w środku jest o tyle zaskakujący, że dinozaur na okładce jest w miarę poprawny.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s