W.R. Gingell „The City Between #1. Between Jobs”, czyli inne podejście do tematu [recenzja]

Czasami zupełnym przypadkiem trafia się na prawie nieznaną powieść, a przy tym perełkę gatunku – jak w przypadku Between Jobs, które przeczytałam w dzień i pokochałam całym czytelniczym serduszkiem.

Może zwróciliście uwagę, ale sporo moich czytelniczych wyborów obraca się ostatnio wokół urban fantasy. Powieści z gatunku bywają różne, ale zwykle obracają się wokół podobnych motywów: jakaś sprawa kryminalna, nasz Wyjątkowy Bohater – detektyw-mag, detektywka-czarodziejka, najemnik/najemniczka, ewentualnie pyskata bohaterka z przypadku, skrywająca tajemniczą moc; w tle rozgrywa się często mniej lub bardziej romans, dookoła biegają wampiry i wilkołaki. Jest to uproszenie, ale chyba niezbyt odbiegające od clue fabuły wielu popularnych powieści czy cykli: Akta DresdenaMercedes ThompsonKate DanielsHidden LegacyThornverseksiążki o Herbercie Kruku, o Żelaznym Druidzie… Na dobrą sprawę z tego schematu wyłamują się może China Miéville i Gaiman. Kiedy trafiłam na The City Between, spodziewałam się dokładnie tego samego, co zawsze, a tu proszę: niespodzianka!

urban fatnasy typowe
To, moi drodzy, grafika okładkowa powieści Trail of Lightning, prezentująca typowe tropy w urban fantasy: (bardzo) silna bohaterka, która na oko może skopać tyłek połowi komisariatu policji; magiczne moce; przystojny mężczyzna, możliwe, że wampir/fae/shifter; czarne ciuchy. Ale – nie w Between Jobs!

Between Jobs główną bohaterką jest australijska siedemnastolatka, której rodzice zostali brutalnie zamordowani. Dziewczyna sqattuje w swoim dawnym, teraz opuszczonym domu, utrzymując się z nielegalnej pracy w niezbyt sympatycznej kawiarni. Jej smutna egzystencja zmienia się, gdy pewnego ranka za oknem zauważa zwisające z kabli wysokiego napięcia zwłoki. Na miejscu zbrodni, pojawia się trzech tajemniczych osobników, którzy postanawiają wynająć pozornie pusty dom. Nasza bohaterka spędzi kolejne tygodnie, ukrywając się w swoim pokoju i wymykając przez okno do pracy, podczas gdy nowi lokatorzy będą prowadzić śledztwo. Dziewczyna szybko też zorientuje się, że „jej trzej psychole”, jak ich nazywa, to wampir i dwóch fae.

Pierwsza część książki to historia tego, jak nasza bohaterka poznaje trójkę nowych lokatorów podsłuchując ich rozmowy, bezpieczna za ścianą swojego ukrytego pokoju. Gdy już zostanie odkryta, dynamika wydarzeń zmienia się diametralnie: zostaje przez nich uznana za „Pet” – z angielskiego zwierzątko domowe – i od tej pory jest to też jej imię. I tu uwaga: wydarzenia poznajemy wyłącznie z jej perspektywy, więc nie zyskujemy zbyt wielu informacji na temat czy to „nieziemskich” gości, czy to sprawy morderstwa, czy nawet magii i krainy fae.

between jobs

Jednocześnie z przyjemnością można obserwować zmiany, które zachodzą w Pet, gdy podświadomie zaczyna otwierać się na obecność w jej życiu innych ludzi, przywiązywać się do i dbać o „swoich psycholi”, a także odkrywać – jakkolwiek nie zabrzmi to górnolotnie – sens życia, którego dotąd jej brakło. Dziewczyna jest przy tym pyskata, inteligentna i wykazuje brawurową (chociaż momentami głupią) odwagę. Nie sposób czytać Between Jobs bez momentów szerokiego uśmiechu, nawet jeśli te humorystyczne fragmenty przeplatają się z makabrycznymi.

W.R. Gingell ma na koncie już sporo książek, wydaje od 2013 roku, więc jej warsztat jest całkiem niezły. Nic dziwnego, że udało jej się napisać bardzo „żywą” bohaterkę, z emocjami, które do nas przemawiają, z charakterem, który rozwija się w trakcie lektury. Trójka jej nietypowych towarzyszy również nie jest tokenowymi ślicznymi przedstawicielami magicznych gatunków. Ich emocje i zachowania nie są do końca tożsame z ludzkimi, a jednocześnie, mimo swojej egzotyczności, jako postaci są zadziwiająco prozaiczni. Przykładowo koreański wampir JinYeong zawsze bierze prysznic o 6 rano, a fae Athleas pija tylko herbatę i ma swoje ulubione krzesło w kuchni. Takie drobiazgi, wplatane w narrację, stanowią o jej sile.

good

No i autorka nie stawia na akcję per se. Są walki – nawet mieczami! – ale nie widzimy ich za wiele, bo Pet zwykle spędza je ukryta za framugą lub za plecami jednego ze „swoich psycholi” i ogółem nie do końca wie, co się dzieje. Większość Between Jobs skupia się na poszukiwaniach mordercy i na relacjach bohaterki z trójką jej „właścicieli”. I wiecie, co jeszcze jest super? Nie ma tu wątku romantycznego. Żadnego trójkąta, czworokąta, Romeo i Julii, niepokojących związków nastolatek z kilkusetletnimi istotami magicznymi, no nie ma – na poziomie emocji dostajemy raczej historię obyczajową, rodzinną. Bardzo miła odmiana!

Zdecydowanie to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, które czytałam w ostatnim czasie. I zdecydowanie na moim czytniku czekają już kolejne tomy.  Równie zdecydowanie polecam i wam!

fantastic

7 myśli w temacie “W.R. Gingell „The City Between #1. Between Jobs”, czyli inne podejście do tematu [recenzja]

  1. Ooo to wydaje się naprawdę przyjemne. 😀 Ale znając życie tłumaczenia na razie nie widać? A może widać? Ale nie kojarzę nazwiska, więc zgaduje, że na razie autorka tłumaczona na polski nie była.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie, na razie jest tylko po angielsku. To australijska autorka, a te okolice są u nas mało popularne (pomijając Trudi Canavan i moooże Jaya Kristoffa).

      Ale jeśli dajesz radę po angielsku – język jest całkiem prosty, a same powieści stosunkowo krótkie, po około 250 stron każda. I ~4$ na Amazonie 😀

      Polubienie

        1. Aww. A czytanie na komórce? Wiem, że to nie taki ekran, ale mi bardzo pomogła appka FBReader – darmowa. Tło „stron” nie jest białe, tylko takie żółtawe, bardzo łatwo też ustawić jasność ekranu. Stanowczo czyta mi się na niej lepiej niż w appkach Kindle’a czy Kobo.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s