Listopad/grudzień – podsumowanie

Wbrew trendom, nie przygotowałam podsumowania roku. Zostanę przy standardowym podsumowaniu miesiąca… W tym wypadku nawet dwóch, bo listopadowe przegapiłam.

Jeśli mam być szczera, książek przeczytanych było więcej – ale ich nie spisałam. To typowe „jednorazówki”, darmowe rzeczy z Amazona, które poczytywałam na telefonie, żeby nie gapić się w okno w autobusie, jadąc te 15 minut do pracy. Niektóre były tak płaskie i nijakie, że nawet nie pamiętam, o czym mówiły.

Za to po raz pierwszy od dawna widać małe szaleństwo w kupionych – bo nie dość, że jest ich więcej niż zwykle (czarny piątek, cyber poniedziałek! Dałam się złapać w pułapkę promocji, niestety), to jeszcze dwie powieści są w papierze. Nie kupiłam sobie beletrystyki w papierze o czasu 451 stopni Fahrenheita. Dziwne uczucie, muszę powiedzieć – ale wpływ miała tu polityka wydawnictwa Papierowy Księżyc, które uparcie nie wydaje ebuczków. Nie miałam wyjścia po prostu 😉

Przeczytane

born in fire metro 2033 blackwater asimovriver of teeth lexi ryan

W trakcie lektury

  • Robin McKinley Sunshine
  • Tomasz Marchewka Wszyscy patrzyli, nikt nie widział
  • Uncanny Magazine #23 – tak, wrzucam magazyn, bo jest generalnie pokaźną antologią 😉

mckinley tomasz marchewka uncanny

Kupione

  • Jakub Małecki Nikt nie idzie
  • Neil Shusterman Głębia Challengera
  • Marta SztokfiszPani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia życia
  • Antologia Ojciec
  • Sarah J. Maas Szklany tron
  • Becky Albertalli Twój Simon
  • Angie Thomas Nienawiść, którą dajesz

małecki nikt nie idzie ćwierćkiewiczowa głębia challengeraojciec dukaj hate u give twoj simon szklany tron

Dary losu

  • Ian McDonald Luna. New Moon – darmowy e-book z Tor.com 🙂
  • Nik Pierumow Blackwater #1. Magia i stal – recenzencki
  • Jay Kristoff Bożogrobie – niestety do recenzji na portal, niestety muszę to przeczytać, niestety bardzo nie chcę 😦
  • Sebastien de Castell Cień Rycerza
  • Myke Cole The Armored Saint – także darmowy ebuczek z Tora
  • Alita Battle Angel. Miasto złomu
  • Nicholas Sparks Z każdym oddechem
  • Guillame Musso Apartament w Paryżu

ian mcdonald luba cień rycerza bożogrobiearmored saint musso sparks alita

Możliwe, że pamiętacie też to zdjęcie z mojego Facebooka. Nie wpisywałam większości tych książek, bo mam pełną świadomość, że raczej ich nie przeczytam – pójdą na sprzedaż, na prezenty lub do biblioteki. Są w większości nie w moim kręgu zainteresowań, niestety.

książki-moviesroom

KOMIKSY

  • Hototogisu 1-2 – to prosta, tragiczna historia dziewczyny z dobrego domu, która ze wzajemnością pokochała swojego męża z aranżowanego małżeństwa, ale jego kuzyn pałał do niej niezdrowym afektem, a teściowa nie znosiła… Tragiczna i dość świeża na tle romansideł.
  • Renchin! – yaoi, czyli romans męsko-męski, z jedzeniem w tle. To jedzenie mnie kupiło 😉 Trochę komedia, trochę poważniejszych tonów o samotności i odrzuceniu. Autor – Kakine (podaję, bo Wiedźma na mnie pokrzykuję, gdy nie dodam)

hototogisu renchin.jpg

  • Pustka – to raczej książka ilustrowana niż komiks, ale piękna
  • Brave Chef Brianna – krótki, jednotomowy komiks o gotowaniu i tolerancji; bardzo prosta, ale też przyjemna w lekturze opowiaska o młodej szefowej kuchni, która chce wygrać wyścig o spadek i zakłada restaurację w mieście potworów
  • Cwaniara #1. Bursztynowy amulet – cieszę się, że autorka ucieszyła się z recenzji, nawet niepozytywnej 🙂

pustka sztyma cwaniara brave chef brianna

  • Taimashin: Akamushi Masatsukou 1-6 – pierwszy tom to taki supernatural thriller, kolejne już są słabsze, ale siłą pędu przeczytałam całość. Przyjemnostka o Akamushim, egzorcyście z zaświatów. I ładnie rysowane.

tamashin akamushi

  • Dodge City #1 – komiks o grze w zbijaka. Zawodowej grze w zbijaka, mniej więcej. Ciekawe, fajnie rysowane, ale niestety – mam tylko pierwszy zeszyt. Cóż, nie może uda mi się kupić kolejne.
  • Doorways #1 – komiks ze scenariuszem George’a R.R. Martina. Są wędrówki między światami, są potwory, tajemne moce czy urządzenia, zagubiony lekarz i sporo akcji – ale nie przypadło mi to to do gustu.
  • Władcy chmielu 1-3 – komiks o pewnym belgijskim browarze. Przyznam, że niezbyt mi się podoba, nie jestem fanką komiksu frankofońskiego, ale czytam go… do pracy. Ach, te losowe zlecenia.

dodge city doorwayswładcy chmielu

  • Yans 1-4 – w końcu wzięłam się za klasykę polskiego komiksu! Jakkolwiek przyznaję, że spodziewałam się więcej. Jak dla mnie, w tym momencie, to taki średniak. Aż głupio pisać w ten sposób o „świętości polskiej popkultury”, ale co poradzę? O wiele bardziej podobają mi się wstępniaki redakcyjne niż sam komiks. Ale grafika – momentami cudeńko.

yans.jpg

  • Silver 1-9 – kolejne mangowe romansidło, ale z twistem. To historia dziewczyny, która od dziecka kochała swojego kuzyna, ale ten z kolei był totalnie skrzywiony przez złą matkę. Uwiódł bohaterkę, manipulował nią, po czym paskudnie ją zdradzał, w międzyczasie zabijając jej ojca. Dziewczyna postanawia się zemścić i poświęca temu kolejne lata życia. A w międzyczasie pojawia się pewien niewidomy policjant. Telenowela, czasem głupia, ale jakże przyjemna 😉 Czytałam ją głównie dla kreski – bardzo lubię rysunki tej autorki, Fujity Kazuko.

silver fujita kazuko.jpg

  • Wbrew naturze #3 – zakończenie krótkiej serii od Non Stop Comics. Trochę mnie rozczarowało (w sumie mogło być o wiele lepsze), za to rysunki są przepiękne. Polecam Mirkę Andolfo, pani ma fach w łapie!
  • Dziedzictwo Jowisza #2 – kolejna krótka seria, bo najwyraźniej dwutomowa. To komiks o superbohaterach, ale raczej używający postaci w pelerynach do pokazania historii o przemocy, władzy i zawiści. Bardzo lubię 🙂
  • Monstressa #3 – magiczne fantasy, zbierające nagrody na prawo i lewo. Wiem, że wielu czytelników ma raczej negatywne zdanie, ale ja uważam, żę komiks jest przepiękny i ciekawy. Też polecam!

wbrew naturze dziedzictwo jowisza monstressa.jpg

Roku 2019 – nadchodzę! 😀

Reklamy

7 uwag do wpisu “Listopad/grudzień – podsumowanie

    1. Pamiętaj, że Katarzyna Michalak też ma znośne, a nawet dobre oceny na LC 😉

      „Bożogrobie” to tom drugi „Nibynocy” – jednej z najbardziej generycznych, niezamierzenie śmiesznych w swoim patetyzmie, po prostu głupawych książek young/new adult. Mamy nastoletnią superasasynkę, która chce pomścić rodziców, wstępuje do elitarnej szkoły zabójców (która przypomina Hogwart, serio) i ogółem powieść jest bardzo mroczna, do tego mroczna, na dodatek mroczna, angst much, a gdyby to jeszcze był okres mody na emo, to też by można podciągnąć. Nie polecam, definitywnie 😛

      Polubienie

  1. Tak z ciekawości – faktycznie taniej te książki złapałaś, czy jednak promka na standardowe 30%? Mi się udało upolować tylko jedną książkę w sumie. I to od dziewczyny, która sprzedaje swoim nakładem. Zwykle promocji nie robi, więc -50% to było coś, a się czaiłam na tę książkę od dawna. Ostatecznie… w sumie nie było do końca warto, więc dobrze, że kupiłam w niższej cenie. I żałuję, że nikt jej przy pisaniu tego nie pomógł, bo potencjał jakiś był (humorystyczna powieść jeździecka kierowana do studentów – takich „normalnie” na półkach księgarni po prostu nie ma).

    Polubienie

  2. Ja tam też rzadko kupuję książki. Nie dość, że przychodzą od wydawnictw, to jeszcze są biblioteki i własne zaległości liczne. Do tego ostatnio to albo antykwariat, albo książki in English. Raz na ruski rok się zdarza jakiś „must have”.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s