Martha Wells „All Systems Red”, czyli w murderbocie zdrowy duch

Na fali „społecznych niepokojów” po tym, gdy wszystkie główne nagrody Hugo w tym roku zgarnęły kobiety, wzięłam się za te zwycięskie pozycje. O Jemisin rtudno mi się wypowiadać, bo uwielbiam ją pasjami i jestem totalnie nieobiektywna. Ale dzięki koleżance przeczytałam już mikropowieść All Systems Red i jeśli mam być szczera, to kontrowersji tu nie widzę.

To króciutka (na moich ustawieniach czytnika zaledwie 92 strony, a w papierze 144) historia, która wprowadza czytenika w świat odległej przyszłości i eksploracji obych planet. Narratorem jest SecUnit – bot służb ochrony, którego aktualną misją jest pilnowanie, by nic nie zjadło „jego” ekspedycji badawczej na pewien glob, będący obiektem bliżej niesprecyzowanej aukcji kilku korporacji/unii/państw. SecUnita to nie interesuje – w sumie nasz bohater (bohaterka? Płeć SecUnita nie jest sprecyzowana – ale zostanę przy formie męskiej z racji tego, że samo „bot” jest rzeczownikiem tego typu) ma na swoją pracę stosunkowo wywalone. Już jakiś czas wczesniej zhakował swój moduł zarządczy, który narzucał wykonywanie poleceń i uniemożliwiał samodzielne podejmowanie decyzji. Sam siebie ironicznie nazywa „Murderbotem” – w czasach, gdy jeszcze moduł dział, doświadczył tragicznej w skutkach awarii. SecUnit udaje więc, że grzecznie pracuje, w międzyczasie zaś ogląda seriale i czyta książki, bo czemu nie. Nie zależy mu na przykładaniu się do obowiązków, póki nie dzieje się nic groźnego.

murderbot martha wells
SecUnit na grafice okładkowej ostatniej, 4. części mikropowieści

Sytuacja zmienia się, gdy „jego” ludzie wpadają w kłopoty. Najpierw okazuje się, że ktoś namieszał w plikach z informacjami o planecie, na mapie znajdują się obszary zaciemnione i nieznane, a potem druga stacja badawcza, po drugiej stronie planety, nagle cichnie. Lenistwo i tumiwisizm sobie, ale Murderbot nawet lubi swoich aktualnych podopiecznych, więc nie da im przepaść na tej misji.

All Systems Red, mimo mikrej objętości, zarysowano całkiem złożony świat, w którego interesującym nas fragmencie rządzi jedna z licznych korporacji (kierująca się głównie zyskiem, więc na przykład cały sprzęt, który dostają misje, był wielokrotnie używany i zużywany…), ale też ma restrykcyjne prawa dotyczące wielu aspektów życia. Najlepiej wprowadza nas w niego właśnie Murderbot i jego cyniczna, nihilistyczna perspektywa. SecUnit nie ma złudzeń – ani co do sposobu funkcjonowania świata, ani co do swojego losu – w końcu jest maszyną z organicznymi, sklonowanymi częściami, którą można tanio odbudować nawet po zniszczeniu 90% ciała i mechanizmów – ani co do ludzi, których uważa za niezbyt sypatycznych bubków.

Martha Wells ma bardzo plastyczny, ciekawy styl – All Systems Red czyta się na jednym oddechu. Historia wciąga, a nietypowy narrator z miejsca budzi sympatię. W odbiorze bardzo przypomina pilot serialu: zamknięta całość, jakby „nie pykło”, akcja, lekka fabuła, ale poruszająca tematy ważniejsze – na przykład człowieczeństwo „ducha w maszynie”, a przy tym zostawia pole do rozwoju. Co też ważne, ta mikropowieść rysuje niezwykle interesujący świat, który jest rozwijany w kolejnych iteracjach (w tym roku ukazały się już dwie kolejne mikropowieści, a w kolejce jest trzecia, zaplanowana na październik).

all systems red
Na razie są trzy części – e-booki 2. i 3. są niestety po 9,99 dolarów w każdej księgarni

Jak dla mnie to idealna historia science fiction. Nie ma tu przytłaczającego ciężaru Hyperiona czy Peanatemy, które – nie ukrywajmy – są świetne literacko, ale raczej przeznaczone dla nielicznych czytelników. Nie ma prób zbudowania pełnego rozmachu imperium kosmicznego, które rozpisuje się na kilkudziesięciotomową sagę, jak na przykład w cyklu Honor Harrington. To zwięzła, domknięta historia, która mogłaby być standalonem, a przy tym pokazująca spory potencjał na rozwój uniwersum. Zachęcam gorąco! 🙂

PS – jeśli masz ochotę kupić jakąś książkę i jednocześnie wesprzeć mojego bloga, proponuję kliknięcie w te linki:

Kupując tędy, pomagasz Matce Przełożonej! 😀

5 myśli w temacie “Martha Wells „All Systems Red”, czyli w murderbocie zdrowy duch

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s