Adriana Locke „Poświęcenie”, czyli zagubieni dorośli i obolałe dziecko

Jest lato. Ciepło. Leniwie. Urlopowo. Idealny czas na czytanie książek albo trudnych i potrzebnych, albo lekkich i rozrywkowych. Wydawnictwo Szósty Zmysł podrzuciło mi ostatnio Poświęcenie Adriany Locke – powieść, która zalicza się raczej do nurtu drugiego. Spodziewałam się jednak lekkiego romansidła, a dostałam garść ciężkich tematów.

Ostatnio pisałam sporo o romansie w popkulturze i analizowałam, jakie mamy tegoż romansu typy. Poświęcenie to powieść, która zatrzymała się pośrodku między książką poszukującą “czegoś więcej” a tą pulpową, opartą na prostych emocjach. Bohaterów mamy w sumie trójkę: Crew Gentry’ego – byłego zapaśnika, aktualnie dokera – Julię, wdowę, szwagierkę Crew i samotną matkę, oraz siedmioletnią Everleigh. Sytuacja tej gromadki jest skomplikowana. Crew z powodu kontuzji musiał porzucić doskonale zapowiadającą się karierę w sporcie. Julia była jego dziewczyną, ale gdy zachłysnął się wielkim światem na studiach i przestał kontaktować się z nią i rodziną, związała się z jego bratem, Gagem. Alkoholowy i narkotykowy ciąg, w który wpadł Crew po kontuzji w pewien sposób doprowadził do śmierci Gage’a, osierocenia Everleigh i owdowienia Julii. Julia nie znosi Crew, ale musi tolerować jego obecność w swoim życiu: jako samotna matka ledwo wiąże koniec z końcem i jego pomoc nie raz ratuje jej dach nad głową. Crew z kolei tonie w poczuciu winy za całą sytuację. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy u Everleigh zostaje zdiagnozowany rak.

not-good

Uff, to było dużo jak na zarys sytuacji. Dalej całość komplikuje się jeszcze bardziej, a na szali leży życie dziecka. Na tych dwóch osiach: dawnych uraz oraz obawy o Eveleigh, zbudowana jest oś emocjonalna Poświęcenia. Romans, który oczywiście też ma miejsce, dzieje się jakby obok, ustępując miejsca melodramatowi z elementem erotycznym, uderzając w sercach czytelniczek struny niekoniecznie takie, jakich się spodziewały (a przynajmniej ja ich nie oczekiwałam, wypatrując raczej typowej narracji typu miłość-nienawiść).

poswiecienie-locke

To, co dzieje się w tej książce, jest szalenie interesujące. Mamy okazję obserwować dwie osoby, których uczucie wygasło dawno temu i poszły swoimi drogami. Sinusoida przywiązania, wdzięczności, niechęci i obciążania winą jest ciekawa i niespodziewana – a przy tym na tyle dynamicznie napisana, że wciąga. Im dalej, tym całość bardziej się komplikuje: poznajemy więcej szczegółów przeszłości Julii i Crew, ich motywacje i determinację. Everleigh staje się łącznikiem między nimi, a tragiczna sytuacja dziewczynki doprowadza oboje bliskich jej ludzi do ostateczności. Pod tym względem to była naprawdę niezła lektura.

Jednocześnie nie mogę nie powiedzieć o wadach. Są dwie. Przede wszystkim w pewnym momencie autorka najwyraźniej straciła natchnienie i pisała na autopilocie: im dalej w książkę, tym narracja coraz bardziej jarmarczna: emocje stają się prostsze, a sposób postępowania bohaterów coraz bardziej tokenowy. Całość zbliża się coraz bardziej do poziomu z telenoweli Esmeralda – może ją pamiętacie – a w zakończeniu następuje prawdziwa kulminacja tanich podniet i wzruszeń. Jeśli Wam to nie przeszkadza i szukacie książki na raz – to nie będzie to wadą per se.

well

Druga sprawa – korekta i redakcja tekstu, także tłumaczenie. Do recenzji dostałam wersję PDF, możliwe, że przed ostatecznymi poprawkami, więc proszę, miejcie to na uwadze czytając ciąg dalszy. Otóż: tekst najeżony był błędami. Interpunkcyjne, stylistyczne, trafił się nawet okazjonalny ortograf. Niektóre zdania były też żywcem przekalkowane z angielskiego. Warstwa językowa Poświęcenia w tej wersji była, delikatnie mówiąc, problematyczna i utrudniała lekturę. Mam nadzieję, że wydawnictwo podesłało książkę jeszcze chociaż jednej osobie do sprawdzenia.

Ostatecznie Poświęcenie okazało się być książką-niespodzianką: zupełnie inną i traktującą o odmiennych problemach, niż mogłam się spodziewać. Było całkiem przyjemną lekturą – chociaż nie najlepszą – i fanki gatunku z pewnością będą zadowolone. Czytelniczki i czytelnicy szukający czegoś wzruszającego do przekartkowania w pociągu czy na leżaku na plaży również. Pod tym względem – polecam.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Szosty zmysl_logo

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Adriana Locke „Poświęcenie”, czyli zagubieni dorośli i obolałe dziecko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s