Cinder - recenzja

Marissa Meyer „Cinder”, czyli robotyczny Kopciuszek na Igrzyskach Śmierci [recenzja]

Są momenty, kiedy potrzebuję takiej właśnie książki: lekkiej, porywającej, która napisana jest na tyle ciekawie, że pozwala nie zwracać uwagi na niedociągnięcia w kreacji świata czy bohaterów. Do tego retelling baśni i cyborgi? Kupuję z miejsca!

Przy Cinder po prostu odpoczęłam. Łyknęłam tę książkę na jedno (długie) posiedzenie i skończyłam usatysfakcjonowana. Bo dostałam dokładnie to, czego akurat oczekiwałam: lekką historię z nienachalnym romansem w tle, osadzoną w ciekawych realiach, nie wymagającą ode mnie specjalnego wysiłku. A że na baśniowe motywy jestem łasa, to tym lepiej się czytało. Bo co znalazłam w Cinder?

  • Daleka przyszłość – 126 lat po IV wojnie światowej, a ludzkość skolonizowała Księżyc, gdzie nawet wyewoluowała w nieco odmienną rasę.
  • Bohaterka to szesnastoletnia cybrog-sierota, adoptowana przez rodzinę żyjącą w zatłoczonym Nowym Pekinie, cyniczna i nie mająca złudzeń co do życia. Jest najlepszym mechanikiem w mieście.
  • Zła macocha (chociaż mająca uczucia, co sprytnie pokazano) i siostry przyrodnie, dobra i niedobra.
  • Androidy wszędzie ❤
  • Zaraza tocząca ludzkość.
  • Intryga Księżycowych, by zdobyć władzę na Ziemi.
  • Przystojny książę na progu katastrofy państwowej.
  • Wszechobecny rasizm – cyborgi traktuje się nie jak ludzi, ale czyjąś własność, przedmiot.

Czyli jest na czym pracować!

Recenzja 0 Cinder - Marissa Meyer
Fanart autorstwa MiryPau

Cinder – głupiutke, ale świetnie się czyta

Ogółem Marissie Meyer ta książka wyszła. Tradycyjną baśń o Kopciuszku przerobiła na lekką, młodzieżową opowieść o nieszczęśliwej dziewczynie z robotycznymi częściami, ostracyzowaną przez społeczeństwo, która przypadkiem staje się częścią międzyplanetarnego konfliktu.

Jest tu kilka nieścisłości, jak wspomniałam we wstępie. Z jednej strony zastanawia, dlaczego wszystkie cyborgi traktowane są – dosłownie – przedmiotowo, nawet gdy cyborgizacja dotyczy jedynie np. stopy. Ba, czemu w ogóle? I jak to jest z cyborgizacją Cinder, skoro ma w mózgu przełączniki, które mogąją wyłączyć?

Zastanawia także, kiedy książę Kai mógł zakochać się w Cinder – bo już przy drugim spotkaniu był dla niej wyjątkowo miły, a część narracji prowadzona z jego strony nie dotyka tematu dziewczyny w ogóle. Jedyny ślad zainteresowania młodzieńca to jego zachowanie w jej obecności. Wygląda to nienaturalnie i przeszkadzało w lekturze.

Takich mniejszych i większych zahaczek jest kilka – ale ogólnie można nad nimi przejść do porządku dziennego.

Trochę mniej ulgowo muszę ocenić tłumaczenie/redakcję. Generalnie dostałam do przeczytania wersję recenzencką – wysłana 5 listopada, premiera 22 listopada, więc możliwe, że to wersja już ostateczna. Dlatego martwi mnie, że sporo w niej literówek, błędów stylistycznych i frazeologicznych oraz dziwnych sformułowań (np. książę nakłonił się w jej stronę). Wydwnictwu należy za to pogrozić palcem – nie powinny się zdarzać takie przypadki w takim nagromadzeniu!

Cinder_okladka

Czy warto sięgnąć po Cinder?

Warto. Jeśli macie ochotę na historię lekką, łatwą i przyjemną, nieskomplikowaną, za to w ciekawych realiach i z wątkiem romantycznym schowanym pod społeczno-politycznym, a nie odwrotnie – na pewno się Wam spodoba. W tej klasie powieści jest naprawdę niezła. Jedyny problem to to, że to dopiero pierwszy tom… Good Reads podpowiada, że Meyer stworzyła już 4 części tej opowieści plus kilka historii pobocznych. Miejmy nadzieję, że Papierowy Księżyc szybko upora się z wydaniem reszty!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc.

221614_papierowy-ksiezyc_900

W skrócie

Zalety

  • lekkość
  • szybciutko się czyta
  • wciąga
  • fajny retelling znanej baśni
  • ciekawy świat przedstawiony
  • wątek romantyczny nie na pierwszym planie

Wady

  • naiwność wielu wątków
  • logiczne niedociągnięcia w kreacji świata i postaci
  • liczne błędy w redakcji
  • nie wiadomo, kiedy ukażą się kolejne tomy
  • Marissa Meyer Saga księżycowa #1. Cinder
  • wyd. Papierowy Księżyc (wyd. II)
  • 312 stron

7

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s