Adam Forman „Sługi boże” – pomieszanie z poplątaniem [RECENZJA]

Filmu nie oglądałam, ale po książkę sięgnęłam z ciekawości – Adam Forman to pseudonim, pod którym kryje się aż czterech (!) autorów, w tym kolega z mojej byłej redakcji. Chciałam sprawdzić, jak wyszła tak rozbudowana współpraca. Pierwszy wniosek? Średnio.

Sama intryga zarysowana jest ciekawie. Tajemniczy złoczyńca za pomocą warunkowania i tortur zmusza młodą Niemkę do popełnienia samobójstwa – dziewczyna skacze z wieży kościoła. Policja nie do końca wie, co ze sprawą zrobić. Jednocześnie w tym samym kościele zamieszkuje analityczka z niemieckich służb specjalnych, mająca na prośbę stryja zająć się kwestią wyprowadzania pieniędzmi z obrotu kościelnymi gruntami. Czy sprawy coś łączy?

Zapowiadało się więc fajnie. Jednak rozwinięcie już nie było tak udane. Autorzy poruszyli interesujące, kontrowersyjne tematy (w końcu w Polsce nie ma nic bardziej delikatnego, niż sprawa kościelnych gruntów i ich odzyskiwania), sięgnęli po nośny motyw agentów niemieckiego Stasi po rozpadzie ZSRR, służb Watykanu i korupcji w policji – odnoszę jednak wrażenie, że chcieli upchnąć za dużo motywów w jednej książce.

Sługi boże fabularnie się nie bronią

Jest za szybko, za płytko, zbyt naćkane. W pewnym momencie można się zgubić, co w ogóle jest tu wątkiem głównym. Gdyby zmniejszyć liczbę retrospekcji i skoncentrować narrację na dwóch postaciach (najlepiej głównych bohaterach, Anie i Warskim), mogłoby to wszystko wypaść znacznie lepiej. Jeszcze lepsze byłoby zrezygnowanie z motywów, których nie udało się w samej książce odpowiednio rozwinąć i zostały takie „wiszące” – np. korupcji w policji – chyba że w planach byłaby część druga, gdzie pociągnięto by temat dalej, a o tej nic nie słychać.

Dodatkowo autorzy nie mogli chyba pogodzić filmowej dokładności, obrazowości (dwóch z nich to scenarzyści i reżyserzy) z oszczędnym stylem dziennikarskim. Otrzymujemy więc sporo scen, sporo klimatycznych opisów Wrocławia, a jednocześnie wszystkie są krótkie, napisane ze szczegółami, ale chłodnym, zdystansowanym, skrótowym stylem.

Sługi boże - recenzja

Przynajmniej postaci coś w sobie mają

Mimo że zbudowane z klisz popularnych w kryminałach i thrillerach traum z przeszłości, uzależnień, psychoz czy konfliktów, bohaterowie Sług bożych to najmocniejszy element książki. Komisarz Warski, samotny wilk, zdolny, agresywny glina, nie zaskakuje czytelnika (jak wspomniałam: klisze), ale jest wiarygodny i nieźle napisany. Ana z kolei jest całkiem interesującą postacią: policjantka, ale zza biurka, obca, bo z Niemiec, ale wplątana w polską aferę. Mniej wiarygodna niż Warski, ale ciekawsza. Co ważne, także postacie drugoplanowe są całkiem interesujące, przykuwają uwagę – nie wszystkie, ale zdecydowana większość.

Czy polecę Sługi boże? Niekoniecznie. Książka jest dość nijaka – świetna jako zapychacz czasu, ale niespecjalnie wciągająca. Można sięgnąć, lecz jeśli macie do wyboru coś innego – zapewne lepiej wyjdziecie na tym drugim.

  • Adam Forman Sługi boże
  • wyd. Agora
  • 360 stron
  • sierpień 2016

5

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Adam Forman „Sługi boże” – pomieszanie z poplątaniem [RECENZJA]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s