Dr Carin Bondar „Dziki seks” – recenzja

Świat zwierząt jest stanowczo bardziej skomplikowany i przerażający, niż nam się wydaje – zwłaszcza gdy mowa o związkach i seksie. Dziki seks to kolejna książka, która mi to udowadnia.

Skąd wziął się Dziki seks?

Kiedy czyta się o seksie wśród zwierząt, można się naprawdę cieszyć, że pożycie ludzi jest takie proste i łatwe. Wcześniej czytałam sporo o skomplikowanym doborze genetycznym i biologicznym wśród owadów w dość słabo reklamowanej książce Marlene Zuk Seks na sześciu nogach. Teraz z impetem weszła na rynek wydana przez Znak pozycja popularnonaukowa Dziki seks – z trochę clickbaitowym tytułem, ale zawierająca sporo rzetelnej, uporządkowanej wiedzy biologicznej.

Autorka, Carin Bondar, z wykształcenia jest biologiem i, jak sama zadeklarowała we wstępie, uwielbia swoją pracę, a książkę napisała… z nudów: siedziała w domu z czwórką dzieci i brakowało jej pracy naukowej. Jej pomysł na książkę dodatkowo ma drugie dno – od 2012 roku ukazuje się produkowana przez Earth Touch seria webowa Wild Sex (możecie ją zobaczyć na YouTubie), a sam Dziki seks na papierze wydano w 2016 r.

Z czego składa się Dziki seks?

W książce dostajemy zbiór ciekawostek ze świata zwierząt, a czasami także ludzi. Trudno je jednak nazwać „erotycznymi” – bardziej pasowałoby tu słowo „rozpłodowe”. Doktor Bondar podzieliła swój Dziki seks na trzy części odpowiadające etapom rozmnażania: SpotkanieSeks oraz Następstwa. Każda część zawiera ułożone, nazwijmy to, chronologicznie rozdziały omawiające najważniejsze wydarzenia na każdym z etapów rozmnażania. Dodatkowo, jeśli zajrzycie na koniec książki, do każdego z rozdziałów przygotowano naprawdę obszerną bibliografię, za co z miejsca daję książce ogromnego plusa.

O co chodzi ze wspomnianą chronologią? Przykładowo w części Spotkanie dr Bondar omawia kolejno przygotowania do zalotów, biologiczne i społeczne: poszukiwania partnera, śpiewy, popisy, stroszenie piórek, walkę z rywalami. Dalej poruszana jest kwestia feromonów i ich działania (jest dość porażająca, gdy się nad nią zastanowić), wyboru konkretnego partnera, mono- i poligamii, ale też takich spraw, jak koszty biologiczne rozmnażania czy wyboru samca/samicy itp. W części Seks dochodzimy do, produkcji spermy, jajeczek, przechowywania tychże, sztuczek stosowanych przez samice do oszukania partnerów, samego stosunku, gwałtów, hermafrodytyzmu, orgazmu, homoseksualizmu, seksu międzygatunkowego… Tak, to wszystko w świecie zwierząt! No i część trzecia, Następstwa – tu już mowa o rodzicielstwie i wychowaniu młodych, związanych z tym zachowaniach i zmianach w organizmach zwierząt.

dziki-seks.jpg

Czy Dziki seks jest spoko?

Nieco dlugawe streszczenie budowy książki miało tylko Wam pokazać, jak skomplikowanym zagadnieniem jest seks i jak kompleksowo podeszła do niego dr Bondar. W Dzikim seksie znajdziemy naprawdę rzetelne omówienie zachowań zwierząt (i ludzi!) w kwestii rozmnażania. Autorka prezentuje różne zachowani na przykładzie ciekawostek – głównie ze świata bezkręgowców, płazów i ptaków, ale nie stroni też od ssaków czy gadów. Wyłania się z tego naprawdę fascynujący obraz. Mimo że temat nie jest mi obcy, tu dowiedziałam się naprawdę masy zaskakujących faktów, których często się nie spodziewałam (od takich jak to, że żółwice morskie mogą przechowywać nasienie nawet 4 lata, poprzez fakt istnienia prostytucji u… muszek owocówek, aż po mocno niesmaczne, związane z metodami zapobiegania gwałtom wśród kaczek czy dokonywanie przez samice aborcji, transwestytyzmu i zmian płci, bardzo brutalnych metod prokreacji i zastosowań orgazmu).

szoking moment.gif

Bondar dodatkowo nie boi się używać nieinfantylnego, naukowego języka – co trudniejsze wyrażenia są wyjaśnione w tekście lub w słowniczku na końcu książki. Styl, wbrew pozorom, jest lekki, wszystko jest bardzo łatwe do zrozumienia – czasami autorka wręcz przesadza z wyjaśnieniami czy odchodzeniem od terminologii – więc osoby, które na co dzień z nauką nie mają wiele wspólnego, nie muszą się bać, że tekst będzie dla nich za trudny.

Lektura zaskoczyła mnie o tyle, że dała mi sporo do myślenia i pozwoliła o wiele lepiej zrozumień także działanie ludzkiego organizmu i seksualności. Dziki seks jest przystępny, dobrze przetłumaczony (to bardzo ważne!), napakowany rzetelną wiedzą. Jedyny zarzut, jaki mogę wysunąć, to wyrzucenie przypisów czy słowniczka na sam koniec i brak spisu treści (przynajmniej w wersji elektronicznej). Jeśli szukacie interesującej, rozwijającej książki na więcej niż jedno posiedzenie – polecam!

  • Dr Carin Bondar Dziki seks. Niesamowite, zaskakujące i absolutnie porażające fakty z życia intymnego zwierząt
  • wyd. Znak
  • 464 strony
  • luty 2017
Reklamy

3 uwagi do wpisu “Dr Carin Bondar „Dziki seks” – recenzja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s