Nowa Fantastyka na kwiecień

Minął tydzień od zakupu, najnowsza Nowa Fantastyka przeczytana, z małym, ale skutecznie przeszkadzającym udziałem mojego kota – pora na małe podsumowanie numeru.

Lekturę NF zawsze zaczynam od recenzji, przede wszystkim książkowych – bardzo często decydują o tym, czy jakąś książkę kupuję. Tym razem obyło się bez szaleństw: z tych tekstów moją uwagę przykuł tylko Chiński klasyk fantastyczny o Problemie trzech ciał  Cixin Liu (Tymoteusz Wronka) – bo niedawno tę książkę zakupiłam i czeka w kolejce – oraz niska ocena Marcina Zwierzchowskiego dla Mitologii nordyckiej Gaimana. Do tego dostaliśmy tylko jedną recenzję filmów (Logan), jedną gry (nowy Torment) i dwie komiksowe.

Za recenzję mogę uznać jeszcze tekst ojca redaktora, Marcina Parowskiego – Seriale, seriale. Podsumowuje w nim (ze spoilerami!) Człowieka z wysokiego zamku oraz Westworld. Gorąco ten  artykuł polecam, padło sporo mądrych uwag odnośnie do wspomnianych produkcji, ale też nawiązujących do ich genezy, pierwowzorów czy toposów. Według mnie – must read.

Publicystyka

W sekcji artykułowej jest nierówno. Z ogromną przyjemnością przeczytałam (jak zawsze zresztą) tekst Mateusza Wielgosza o przyszłości programów kosmicznych NASA i SpaceX. Nie zawiedli też Rafał Kosik z felietonem Asparger i społeczeństwo przyszłości, poruszającym ciekawy problem edukacyjny, z którym dzisiaj sobie nie radzimy, ani Zwierzchowski z artykułem Batman v Superman v Warner Bros, gdzie redaktor porusza wątki słabości filmowego uniwersum DC i ich przyczyn – sporo się z niego dowiedziałam. Niezły jest także, jak zawsze, Orbitowski z tekstem o Ludzkich dzieciach i fantastach jako (nie)futurystach. Świetny z kolei – tym lepszy, że z zaskoczenia – jest tekst Joanny Wołyńskiej, autorki, która dotąd mi umykała i nie zapadała w pamięć. Jej Who is who w Amerykańskich bogach czytało się cudownie, obok serialowego podsumowania Parowskiego to najlepsza publicystyka numeru.

Za to nie porwały mnie ani Wiking to ma klawe życie Łukasza Wiśniewskiego – o odczarowywaniu wikingów w popkulturze – ani Mitologia bez tajemnic Piotra Zawady. Nie dowiedziałam się z tych tekstów nic nowego, napisane też były tak, że niewiele w pamięci zostało. Tych artykułów mogłoby po prostu nie być, a nikt by nie zauważył różnicy.

mit

Proza

W tym numerze dostajemy siedem opowiadań, w tym cztery polskie.

Artur Laisen Chłopiec i wiedźma – przyznam, że wcześniej Laisena nie czytywałam, raczej… omijałam. Teraz z kronikarskiego obowiązku owszem i… daję mu fokę aprobaty. To ciekawe, nieźle zaplanowane opowiadanie w oryginalnych realiach (jak autor sam donosi – związanych z jego Studnią zagubionych aniołów), oparte na zabawie dzieci w pewnej wiosce. Plus!

Bartłomiej Dzik Reguła optymalizacji – to całkiem “świeży” autor, dotąd publikujący raczej w periodykach online czy wydawnictwach ebookowych. Jego tekst jest całkiem ambitny, oparty na zabawie teologicznymi i filozoficznymi dogmatami, a osią fabuły jest zamach na… przedszkole, dokonany przez kaznodzieję z Afryki. Jednak całość nie przypadła mi specjalnie do gustu – to nie mój styl. Tu stawiam minus.

Marcin Mleczak Śmierć bestii – ten pan już pojawiał się na łamach NF, ale przeszedł bez echa. Tym razem dostarczył miniaturę, całkiem przyjemną i – podobnie jak tekst Dzika – sięgającą do motywów religijnych. Czytało się przyjemnie, ale bez fajerwerków. Neutral.

Agnieszka Hałas Najlepsze pierogi w Kocierbiedla mnie to rozczarowanie numeru. Jak zawsze świetny język, przyjemne w odbiorze, fajnie napisane, ale… nie trafiło do mnie. Fabuła jakby rozmyta, nie do końca jasne podsumowanie tekstu, spore poczucie niedosytu po lekturze. Niestety minus.

Blog_NF_04_2017

Agnieszka Dale Szczęśliwy kraj – króciutki, ale zaskakująco ciekawy tekst. Odnosi się do sytuacji Polaków i imigrantów w ogóle w Wielkiej Brytanii po Brexicie – tu autorka przenosi nas kawałek czasu do przodu, kiedy od wyjścia z UE minęło już ładnych parę lat. Dobrze się czyta, aktualny, chociaż mało fantastyczny – na plus!

Ian McDonald Upadki – jeśli brakowało wam w tym numerze SF, to McDonald nadrabai z nawiązką. Akcja jego historii dzieje się w księżycowej kolonii, w której psycholog pracująca ze sztuczną inteligencją opowiada o swojej pracy z sondą Callisto na przemian z historią swojej córki, urodzonej już na Srebrnym Globie. Świetne! Plus oczywiście.

Ursula K. Le Guin Córka Odrenu – tym chwaliła się redakcja i na to czekałam najbardziej. Opowiada krótką historię o zdradzie i zemście, osadzoną w świecie Ziemiomorza i niezwykle klimatyczną – a przy tym wcale nie tak prostą, jak wydawałoby się na pierwszy rzut oka. Przypomina baśń i czyta się naprawdę cudownie. Ogromny PLUS.

odr


Podsumowując – to naprawdę udany numer. Tak jak marcowy nie przypadł mi do gustu zupełnie, tak kwietniowy jest super. Dwa słabsze artykuły, dwa niepasujące mi opowiadania, poza tym samo mięso. Kupujcie, póki jest!

7

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s