„Planet Earth II” – zachwyt totalny

Od lat oglądam z zainteresowaniem filmy przyrodnicze i dokumentalne. Makrokosmos, Saga prastarej puszczy, dokumenty BBC, Marsz pingwinów – jak dla mnie są równie zajmujące, co Gra o tron czy Gotham. Jednak to, co dzieje się w świecie produkcji z udziałem Davida Attenborough to coś niesamowitego. Nakręcone w 2006 roku Planet Earth było moją największą miłością – aż do teraz. Bo w 2016 pojawiło się Planet Earth II i mój zachwyt nie zna granic. Nie potrzebuję żadnego innego filmu ani serialu niezależnie od gatunku – to, co dzieje się na ekranie, jest niewyobrażalne i zapiera dech w piersiach.

Nawet nie wiem, od czego zacząć, żeby ta recenzja nie była hymnem pochwalnym ku czci. W sumie zapewne takową pieśnią zachwytu ostatecznie będzie. Bo Planet Earth II to widowisko na skalę Titanica w 1997 i Matrixa w 1999 – niepowtarzalne i burzące wszelkie wyobrażenia o filmach swojego (i nie tylko) gatunku. I to tym bardziej zadziwiające – że dokumentalne.

Niedawno przekonałam się, co wprawiło mnie w osłupienie, że nie każdy z moich znajomych zna Davida Attenborough. To brytyjski biolog, zoolog, twórca programów dokumentalnych dla BBC. W tym roku kończy 91 lat. W latach 80. Otrzymał tytuł szlachecki od samej królowej Elżbiety II za swój wkład w rozwój i popularyzację nauki. Jego seriale i filmy – a zaczął współpracować z telewizją na początku lat 50.! – mają nie tylko ogromną wartość poznawczą dla widzów, ale także podszyte są delikatnym humorem, ekologicznym przesłaniem, a do tego są po prostu piękne.

Już po nakręceniu Prywatnego życia roślin Attenborough na zawsze wpisał się w historię kina dokumentalnego, wykorzystując zupełnie nowatorskie techniki i tworząc zapierający dech w piersiach – jak na 1995 rok – obraz. Jego nazwisko w napisach końcowych równało się sukcesowi produkcji. W 2006 roku współpracował i był narratorem kolejnego przełomowego serialu: Planet Earth. Ta megaprodukcja zachwyciła widzów. Dekadę później powstała jej kontynuacja, także z moim ukochanym biologiem jako prezenterem: Planet Earth II.

planet-earth-2_2016-11-09-14h38m26s561
Orły walczące o padlinę w zimowym, górskim lesie
planetearthiiwidok
Koralowe wyspy na ciepłym morzu – pejzaż otwierający odcinek „Wyspy”

Zachwycająca. Monumentalna. Piękna. Naprawdę nie mam słów, żeby opisać to lepiej. Każdy z sześciu odcinków prezentuje inny ekosystem. „Wyspy” przenoszą nas na koralowe atole, skaliste, smagane sztormami kupki skał czy na słynne Galapagos. Scena, w której świeżo wyklute młode iguany przebiegają przez skupisko węży mówi chyba wszystko: w tym dokumentalnym filmie jest więcej akcji, niż w połowie sensacyjnych blockbusterów, a ujęcia i montaż zasługują na wszelkie możliwe filmowe nagrody.

 

Następne odcinki prezentują kolejno góry, dżungle, pustynie, wielkie równiny i… miasta. To, co się w nich wyprawia, nie ustępuje w niczym scenie powyżej. Nie można oderwać wzroku. Mój brat, gdy przechodził przez salon na balkon i kątem oka zobaczył fragment na ekranie, zapomniał, po co miał iść i stał tak zafascynowany kwadrans, w kurtce i z papierosem w kąciku ust. Musicie to zobaczyć sami.

Jednocześnie każdy odcinek kończy się gorzką refleksją: że najprawdopodobniej to ostatni raz, kiedy dane jest nam zobaczyć te cuda. Tempo, w jakim wymierają gatunki, zmienia się klimat, giną ekosystemy jest zastraszające. Mój mąż całkiem serio stwierdził, że Planet Earh II powinno zostać włączone do programu nauczania na lekcjach biologii – podziałałoby lepiej tak na świadomość ekologiczną dzieciaków, jak i na nauczanie o przyrodzie niż niejeden podręcznik.

planetearthiiandy
Wir piasku i soli na odsłoniętym jeziorze wysoko w Andach
planet-earth-photo-2
Nurkujący niedźwiedź polarny

A wspomniałam, że muzykę napisał tu sam Hans Zimmer? Nie? To wspominam – jako wisienkę na torcie.

10

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “„Planet Earth II” – zachwyt totalny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s