Rainbow Rowell atakuje

Rainbow Rowell zaatakowała mnie nieco znienacka. Zwykle wybieram interesujące mnie lektury z trzech gatunków: fantastyki (to większość), romansideł oraz literatury faktu. Gdy szukałam czegoś lekkiego na pół godziny czytania przed snem, wpadł mi w oko opis „Fangirl” i… wsiąkłam.

Z miejsca zaznaczę, że przeczytałam trzy książki pani Rowell i jedna z nich jest co najwyżej średnia. Mimo to jestem gotowa przyznać autorce order jakości – za co, to poniżej.

15209202_10209381840796731_759087915_nNajpierw sięgnęłam po „Fangirl”, romansidło sięgające po problemy kompleksów młodych kobiet, wyobcowania i… fandomu. Główna bohaterka, Cath, nieśmiała, cicha i wycofana, w sieci jest znana jako autorka najpopularniejszych fanfików o pewnym młodym czarodzieju. Rozdzielona z siostrą-bliźniaczką o zupełnie nieprzystających charakterach, z ojcem zmagającym się z chorobą psychiczną, z obcą współlokatorką zupełnie nie z jej bajki oraz z kręcącym się obok chłopakiem tejże – po prostu nie daje sobie rady. Tu Rowell już znacznie lepiej pociągnęła ważkie tematy. Życie z osobą chorą psychicznie – ale radzącą sobie – i wpływ na rozwój takiej rodziny, nieobecna matka, której dziewczyna nienawidzi, zagubienie – to wszystko tu jest i jest pokazane dobrze. Do tego ciepły, interesujący styl, który już wcześniej mnie urzekł, i voila, oto mamy dobrą książkę dla młodzieży i nieco starszych czytelniczek. Powiedziałabym, że ocena to

7

15239328_10209381840516724_1113837441_nNastępną w kolejce miałam „Eleonorę i Parka”, najsłynniejszą książkę Rowell i możliwe, że najlepszą. Tu również spotykamy się z problemami, których zwyczajowe romansidła nie podnoszą: ostracyzm, otyłość, kompleksy, presja rodziny i rodziców. Młodzi bohaterowie zakochują się w sobie bardzo przypadkiem, a ich sympatia wyrosła na gruncie wzajemnej… pogardy. Eleonora jest dziwna, biedna, otyła (a przynajmniej gruba), ruda, nosi szmaty, ma problem z ojczymem, który stosuje przemoc fizyczną i psychiczną, a pod ręką ma jeszcze czwórkę małego rodzeństwa. Park z kolei, pół-Azjata na białym przedmieściu, to wycofany szarak, chcący jedynie przejść spokojnie przez szkołę, traktowany z wyższością przez szkolną elitę i niespełniający aspiracji ojca. W trakcie akcji uczą się akceptacji siebie i tego drugiego. Było tu kilka motywów, które mi się nie spodobały – ich rozwój kłócił się, na moje oko, ze zdrowym rozsądkiem – ale jednak nie można się było oderwać od tej książki.

7

15281842_10209381837996661_255005640_nNa razie przygodę z Rainbow Rowell (swoją drogą to nie pseudonim artystyczny, autorka potwierdza, że tak ma w dowodzie) zakończyłam „Załącznikiem”. Chronologicznie jest wcześniejsza niż dwie powyżej, akcja także jest już dość „historyczna” – osadzona na przełomie lat 1999/2000, gdy cały świat obawiał się słynnej milenijnej pluskwy. Opisywana jest z punktu widzenia Lincolna, młodego technika informatyka na bezsensownym stanowisku w wielkiej redakcji dziennika. Facet jest… specyficzny. Mieszka z matką, nie może znaleźć miejsca w życiu, ciągle zaczynał i kończył studia. Rowell przeplata to zapisami rozmów mailowych dwóch przyjaciółek-dziennikarek, czytanych przez Lincolna w pracy. W swoim stylu autorka podrzuca informacje o problemach, z jakimi borykają się bohaterowie: nadopiekuńcza matka, niegdyś narkomanka (?), lęk przed ciążą, toksyczny związek. Jest nadal przyjemnie, ciekawie i dobrze się czyta, ale jednak… coś tu nie zagrało. Widać, że to wczesna powieść, niedopracowana, z zakończeniem nieomal przyklejonym.

5

Rowell jest dla mnie zaskoczeniem. Romanse czytam w ramach odmóżdżenia – gdy mój mózg nie jest w stanie przyjąć nic choć odrobinę ambitnego. Szukałam podobnej lektury, dostałam trzy świetne powieści w świetnym stylu. Polecam, jeśli szukacie właśnie tego: dobrej książki z niegłupim podejściem do poważnego tematu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s