Marta Krajewska „Idź i czekaj mrozów”

Mam ostatnio nastrój na debiuty i na klimaty słowiańskie. Tu udało się połączyć te dwie opcje: „Idź i czekaj mrozów” to pierwsza powieść Marty Krajewskiej, a autorka oparła całość na tradycyjnych wierzeniach ludów słowiańskich (no, mniej więcej). Czytaj dalej „Marta Krajewska „Idź i czekaj mrozów””

Susan Dennard „Prawdodziejka”

Jeśli chodzi o fantastykę, ostatnio mam raczej pecha. Trafiają mi się książki średnie lub wręcz słabe. Tym razem dałam się skusić „Prawdodziejce” – fantasy młodzieżowemu. Z jednej strony okładka jest po prostu śliczna, z drugiej – zarys fabuły wydawał się w porządku, z trzeciej – do SQN raczej mam zaufanie. I przejechałam się jak kulawy na lodowisku. Czytaj dalej „Susan Dennard „Prawdodziejka””

Malutki dinozaur udający… żółwia

Liaoningosaurus to malutki (jak na swój rodzaj) ankylozaur – należący do grupy opancerzonych roślinożerców z kolcami i kostnymi maczugami na ogonie. On jednak nie tylko odstawał rozmiarem: naukowcy dowiedli, że poprzez mimikrę udawał… żółwia. I jadł ryby. Czytaj dalej „Malutki dinozaur udający… żółwia”

Kevin Hearne „Na psa urok”

Jeśli szukacie książkowego odpowiednika serialu akcji i fantasy dla nastolatków – oto oficjalnie został znaleziony. Tom pierwszy „Kronik Żelaznego Druida” to leciusieńskie (także intelektualnie) czytadło naszpikowane humorem czasami poziomem równającym się z męską szatnią. Ale o dziwo przyjemne w odbiorze. Czytaj dalej „Kevin Hearne „Na psa urok””

Książkowe choinki jak malowane

Poddałam się nieco świątecznemu klimatowi – bo nawet gdy nie obchodzi się Bożego Narodzenia, to na każdym rogu wylewają się lampki, dekoracje, słodycze w Mikołaje i, no właśnie, choinki. Pinterest oszalał na punkcie tych książkowych – więc zebrałam trochę najciekawszych zdjęć i projektów. Czytaj dalej „Książkowe choinki jak malowane”